Wszystko czego doświadczamy w życiu jest okazją do głębszego pokochania siebie samego. Spójrz na siebie oczyma pełnymi współczucia oraz akceptacji

Akceptacja siebie samego oraz miłość do własnej istoty są być może najtrudniejszym wyzwaniem w życiu. Dla wielu osób jest to bardzo trudne, ponieważ nigdy nie otrzymali tego z zewnątrz. Nikt nie był w stanie uczynić tego względom nich. Wśród takich ludzi często jest obecne podświadome przekonania: jak mogę kochać i akceptować siebie, skoro nikt z ludzi mnie tak nie traktuje? Akceptacja oraz miłość są ze sobą powiązane. Dopiero akceptując w stu procentach siebie samego, pojawia się możliwość pełnego pokochania siebie. Akceptacja jest więc fundamentem własnej miłości. Akceptacja jest punktem, z którego rodzi się, wyłania jakakolwiek zmiana.

Kochając oraz akceptując siebie, akceptując własną kreację, akceptując rzeczywistość dookoła siebie, tworzy się prawdziwa przestrzeń do zmiany, przestrzeń do transformacji świadomości, przestrzeń do duchowej ewolucji. Otwierają się wtedy drzwi do pięknego rozwoju. Dlatego warto o tym pisać. Rozwój świadomości dotyczy naszego życia. Nie jest czymś ,co jest „uduchowione” i dotyka jakiś innych sfer. Dotyczy podstawowych zagadnień, praktycznej płaszczyzny życia, codzienności. Akceptacja jest w moim przekonaniu czymś, co odnosi się do fizycznego oraz niefizycznego/duchowego wymiaru życia. Jest bramą łączącą te oba wymiary. Gdy jest się dzięki akceptacji wewnętrznie zharmonizowanym, wyciszonym, czystym, możliwe stają się eksploracje wyższych wymiarów. Czytaj dalej

Reklamy

Rozpocznij oraz kończ dzień w energiach, na których chcesz budować swoje życie

Chciałbym się podzielić z Tobą pewną potężną praktyką, prowadzącą do odzyskania wewnętrznej mocy. Jest ona prosta, tak jak wszystko, co jest skuteczne i ma w sobie potencjał przemiany. W mojej opinii jest prawdziwym turbodoładowanie na drodze rozwoju świadomości.

Dotyczy ona chwili po przebudzeniu, a także momentu przed zaśnięciem. Chwila po przebudzeniu jest bardzo ważna. Jeżeli chce się dokonać w sobie trwałych zmian, chwila po porannym przebudzeniu jest do tego najlepsza. Wstając rano, zazwyczaj wpadamy w pęd życia. Powtarzamy codziennie te same rutynowe czynności. We wszystkim co robimy, kontroluje nas czas. Działamy oraz reagujemy mechanicznie. Bardzo mało jest w nas wtedy uważności, świadomej obecności. Wszystko idzie „z automatu”.

Dlatego świadome rozpoczęcie dnia ma w sobie olbrzymi potencjał zmiany, transformacji oprogramowania umysłu, zmiany wzorców myślenia, reagowania, przełamania wielu destrukcyjnych kodów oraz wzorców podświadomości. Przede wszystkim zauważyłem, że pierwsze minuty po przebudzeniu mają potencjał złamania naszego wewnętrznego paradygmatu, który wmawia nam, że nie jesteśmy w stanie czuć się zawsze tak, jak postanowimy się czuć.

Praktyka ta polega na rozpoczęciu dnia od wejścia w energie najpiękniejszych uczuć. Uczucia są przestrzeniami wibracyjnymi. Jesteśmy w stanie sami przywoływać – generować w sobie – różne uczucia. Jesteśmy zdolni wytwarzać w sobie oraz wokół siebie, wybrane przez nas przestrzenie wibracyjne. Czytaj dalej

Komunikacja ze wszechświatem oparta jest na uczuciach

We wszechświecie wszystko komunikuje się ze sobą za pomocą drgań oraz wibracji. Nasze serce jest pomostem oraz portalem łączenia się ze źródłem. Z serca wypromieniowuje energia – pole energetyczne – zarówno na zewnątrz nas, jak i do wnętrza, w kierunku źródła. Pole magnetyczne serca jest nawet do pięciu tysięcy razy silniejsze niż pole magnetyczne mózgu. Tak więc informacja, która wypromieniowuje z nas w kierunku całego wszechświata – jej siła oraz moc – głównie pochodzą z naszego serca, w którego polu zawarte są nasze emocje, uczucia, ale także przekonania.

Nasze emocje oraz uczucia rozpięte są pomiędzy dwoma biegunami energii. Na jednym biegunie znajdują się częstotliwość lęku oraz nienawiści. Na drugim częstotliwości miłości, radości i wdzięczności. Uproszczając, jednym biegunem jest lęk, a drugim miłość. Jeżeli Twoje uczucia oraz emocje w danej chwili zmierzają w kierunku bieguna – określonej częstotliwości – lęku, odcinasz i izolujesz się wtedy od reszty istnienia. Odcinasz się od źródła, zamykasz się w sobie. Kurczysz się. Wytwarzasz wokół siebie izolującą barierę energetyczną. Zostajesz tylko Ty i Twój egotyczny umysł. Przemierzasz w dolne, gęste pasma trzeciego wymiaru.

Umysł jest narzędziem dla światła świadomości źródła. Bez obecności tej świadomości, taki z niego pożytek jak z pędzla, jeśli nie ma się farb, lub jak z radioodbiornika, jeśli w przestrzeni nie ma żadnych wyemitowanych fal radiowych. Jest to odpowiedzią na to, dlaczego mamy dotychczas pożytek tylko z tych kilku procent potencjału mózgu 🙂 Ludzka świadomość jest „zatrzaśnięta” w przestrzeni własnego umysłu, odseparowując się od świadomości źródła. Ile swojego potencjału przejawi radio, jeżeli odizoluje je się od fal radiowych? Czytaj dalej