Pierre Franckh na temat mocy serca, przekonań i prawa rezonansu

01 academy-resonance-dna-light

„To bardzo intrygujące móc współuczestniczyć w zmianie świadomości, ponieważ nowo odkryte prawdy naukowe wyraźnie wyjaśniają jej związek z prawem rezonansu i możliwość efektywnego wykorzystania naszych życzeń, by osiągnąć upragnione cele. Prawo rezonansu mówi, że wszystko we wszechświecie komunikuje się ze sobą przez drgania i wibracje. Wszystkie rzeczy i istoty żywe w znanym nam świecie posiadają własną wibrację – także wszystkie organy i komórki naszego ciała i cała materia. Jeśli zbadamy materię pod względem jej  energii drgań, stwierdzimy, że różne obiekty najczęściej drgają z różną częstotliwością – niektóre drgają z tą samą, inne z podobną. Wszystko obok nas – ludzie, rzeczy, zdarzenia – musi spotkać się z polem drgań, które wytwarzamy, jeśli rezonuje z częstotliwością naszego pola.

Tak jak wszystkie struny pianina rezonujące z wywołanym tonem muszą z nim współbrzmieć, tak i ludzie, rzeczy i wydarzenia nie mogą nie współbrzmieć, jeśli znajdą się w tym samym polu drgań co my. […]

 

 

 

Instytut HeartMath, utworzony w 1991r., zyskał uznanie na całym świecie dzięki rewolucyjnym odkryciom. Przeprowadzono tam ważne badania w obszarze fizjologii emocjonalnej i wzajemnego oddziaływania na siebie serca i mózgu. Stosunkowo szybko, bo już podczas pierwszych badań, poczyniono zdumiewające ustalenia, stwierdzając jednocześnie, iż nie wiedziano o tym wcześniej – serce jest otoczone potężnym polem energetycznym. Mo ono średnicę około 2,5 metra!

To trzeba sobie wyobrazić: serce wytwarza pole energetyczne, której jest znacznie większe niż pole energetyczne mózgu! Dotychczas naukowcy byli przekonani, że to mózg ze swymi elektromagnetycznymi impulsami jest największym „nadajnikiem” w naszym organizmie! A teraz znaleziono pole energetyczne, które jest znacznie większe – ma ono taką siłę, że sięga daleko poza nasze ciało. Przyjmuje się, że pole energetyczne wychodzące z serca w rzeczywistości ma jeszcze większy promień, niż zmierzono. Jednak obecnie niedoskonałe jeszcze urządzenia pomiarowe nie pozwalają na dalsze pomiary. […]

A więc to serce jest tym organem, który rozdziela informacje! Ale w jaki sposób „komunikuje się” z mózgiem i innymi organami naszego ciała? Podczas kolejnych badań stwierdzono, że wszystkie informacje są przekazywane dalej za pomocą emocji. W naszych emocjach zawarte są zatem wszystkie informacje, poprzez które nasze serce powiadamia mózg i organy, czego nasze ciało potrzebuje w danym momencie.

Ale to nie wszystko! Kontynuując badania, odkryto, że pola elektryczne i magnetyczne wychodzące z serca wytwarzane są nie tylko przez nasze emocje, ale także przez nasze przekonania, a więc przez wszystko to, w co głęboko wierzymy i według czego kształtujemy nasze życie! Wszystko to staje się informacją w przesyłanej energii naszego serca i jest przekazywane nie tylko do naszego mózgu i naszych organów, lecz także wysyłane w świat. Nasze serce to swego rodzaju przekaźnik, który wszystkie nasze sądy i uczucia przekształca w drgania fal elektrycznych i magnetycznych. Fale elektromagnetyczne nie ograniczają się tylko do naszego ciała, ale sięgają daleko w świat wokół nas, docierając do wszystkiego, co je otacza. Nasze serce przekłada wszystkie nasze sądy, wyobrażenia i emocje na inny język – kodowany język drgań i fal, wysyłając je dalej. Jak silne są te wysyłane energie, pokazały badania przeprowadzone przez instytut HeartMath.

hearth field

Siła elektryczna sygnałów serca (EKG) jest do sześćdziesięciu razy większa od siły elektrycznego sygnału mózgu (EEG). Pole magnetyczne serca jest nawet pięć tysięcy razy silniejsze niż pole magnetyczne mózgu. Przez serce wysyłamy zatem znacznie więcej energii niż przez mózg. Dlaczego jest to dla nas takie ważne? To bardzo proste. Dzięki temu możemy wreszcie zrozumieć, dlaczego niektóre nasze oczekiwania spełniają się tak łatwo, podczas gdy inne nie mogą zamanifestować się w naszym życiu, chociaż zadaliśmy sobie tyle trudu i przeprowadziliśmy wizualizacje najlepiej, jak potrafiliśmy,

Jeżeli wciąż powtarzamy afirmacje lub tworzymy obrazy przed naszym wewnętrznym okiem, nie mając pełnego przekonania na poziomie uczuć co do ich spełnienia, nasz umysł wysyła jedynie fale elektromagnetyczne, podczas gdy nasze właściwe centrum uczuć – serce – wysyła w świat nasze rzeczywiste przekonanie, często nasze wątpliwości i lęki, z pięć tysięcy razy większą siłą. Konsekwencje tego są widoczne jak na dłoni – w naszym życiu może się spełnić w rzeczywistości jedynie to, w co wierzymy z całego serca. [….]

Tak więc w naszym świecie może się urzeczywistnić tylko to, w co wierzymy w głębi serca. Odnosi się to przede wszystkim do tego, co sądzimy o samych sobie. Zdanie, które mamy o sobie, określa nasz odbiór rzeczywistości. Oczywiście oznacza to także, że siłę i moc do kształtowania życia będziemy mieć dopiero wówczas, kiedy zrozumiemy, że wszelka siła i wszelka moc pochodzi z naszego wnętrza, a nie przychodzi do nas z zewnątrz. Świat zewnętrzny odzwierciedla zatem zawsze naszą wewnętrzną świadomość. […]

 

 

 

Czy to przez naszą energię serca, nasze DNA czy przez nasz umysł siłą naszych myśli wciąż wysyłamy na zewnątrz – czy tego chcemy, czy nie – impulsy, a te trafiają na energię innych ludzi. Ich energie nie mogą zachować się inaczej, jak tylko współbrzmieć z naszą energią, jeśli znajdą się w takim samym polu rezonansowym. W przeciwnym razie nie byłyby poruszone przez naszą energię. Oczywiście jesteśmy przyciągani przez tę energię, kiedy ona z nami współrezonuje. Jesteśmy bez przerwy nadawcą i odbiorcą.

Dzięki temu połączeniu ze wszystkim możemy na nowo przetasować karty naszego życia, ponieważ w ten sposób otrzymujemy możliwość zmiany wszystkiego w swoim życiu – obojętnie czy szukamy głębokiej, prawdziwej relacji miłosnej, uzdrowienia, czy też chcemy osiągnąć w swoim życiu zadowolenie z dóbr materialnych. Ponieważ jesteśmy ze wszystkim połączeni, nasze pole rezonansowe, które wytwarzamy w nas przez myśli i naszą wiarę, doprowadza do drgań także pola rezonansowe innych. Jeśli wykorzystamy tę umiejętność zręcznie, mamy możliwość przekształcenia naszego życia zgodnie z naszą wolą. Warunkiem tego jest znajomość prawdziwych treści naszych przekonań i myśli, świadome ich ukierunkowanie oraz odrzucenie wątpliwości i poczucia niższości.

heart

W naszym życiu uwidacznia się wszystko to, w co wierzymy i o czym najczęściej myślimy – obojętnie czy chodzi o odzyskanie zdrowia, czy o inne sukcesy. To, o czym jesteśmy przekonani dzieje się. Oczywiście i nasze obawy będą się potwierdzać, gdy w myślach obdarzamy je energią. A więc, czy chodzi o nasze obawy, czy o nasze najgłębsze tęsknoty? Pierwotnej przyczyny naszej rzeczywistości należy szukać w praprzyczynowej sile naszych myśli, które zgodnie z prawem rezonansu przyciąga do naszego życia wszystko, co z nimi współgra, to, do czego tęsknimy, ale i to, czego się obawiamy. Im bardziej wierzymy, że:

  • jesteśmy oddzieleni od wszystkiego wokół nas,
  • jesteśmy pozostawieni na pastwę losu,
  • jesteśmy ofiarami,
  • wszystko jest przypadkowe, a nasze życie składa się z szeregu chaotycznych, nieprzewidywalnych zdarzeń,
  • na świecie dzieje się niesprawiedliwość
  • nie mamy wpływu na choroby,
  • na nic już w naszym życiu nie możemy liczyć,
  • szczęście lub pech są rozdzielane nam na oślep,
  • nasze ciało jest nam obce,
  • nie mamy wpływu na naszą kreatywność,

tym bardziej będziemy podążać w takie ograniczające nas i pełne bojaźni życie. Jednocześnie odczuwamy pustkę i samotność, ponieważ zdystansowaliśmy się do własnej siły stwórczej, która jest w każdym z nas, a tym samym oddzieliliśmy się od własnej boskości. Dopóki oddzielamy się od własnej kreatywności, dopóki nie traktujemy siebie jako twórców własnego uniwersum, dopóty będzie płynąć ku nam życie ze swoimi niejasnymi i pozornie przypadkowymi zdarzeniami.

Nie musimy robić niczego innego, tylko zmienić nieco perspektywę naszego widzenia. Możemy np. rozpocząć od spoglądania na nasze codzienne życie innymi oczami. Klucz do zmian tkwi przede wszystkim w zrozumieniu, w jaki sposób jesteśmy związani ze wszystkim, co nas otacza, oraz w pojęciu, jak możemy świadomie zmienić nasze pole rezonansu, aby przyciągnąć do naszego życia doświadczenia, których sobie życzymy. Gdy tylko spojrzymy na siebie jako cząstkę świata, a nie jak na coś od niego oddzielonego, uczynimy pierwszy, najważniejszy krok umożliwiający przyciągnięcie do naszego życia wszystkich naszych życzeń i pragnień.

Od tej chwili nie będziemy już hołubić nierozważnie jakichkolwiek negatywnych myśli, wiedząc, że także one wytwarzają pole rezonansowe, które łączy nas z innymi i wpływa na nasze życie, kierując je tam, gdzie nie chcemy podążać. Jeśli zmienimy nasze wzorce przekonań, stare, obarczające nas przekonania i nasze zdanie o sobie, wtedy nie będziemy dłużej pobudzać do drgań wszystkich tych zdarzeń i ludzi, którzy dotychczas w negatywnym polu energii współrezonowali z nami, a to oznacza, że znikną oni z naszego życia. Zamiast tego przyciągniemy nowe doświadczenia i inne płaszczyzny do  naszego otoczenia, które zaczną współbrzmieć dzięki naszym pozytywnym myślom. ….]

Przekonanie, że nie jest się w stanie niczego zmienić w swoim życiu, niesie fatalne skutki, ponieważ to właśnie nasze przekonania piszą scenariusz naszego życia. Najnowsze odkrycia fizyki kwantowej, biologii kwantowej, nowoczesnej matematyki i epigenetyki, coraz wyraźniej pokazują, że to właśnie siła tkwiąca w naszych przekonaniach pozwala nam stać się takimi, jakimi chcielibyśmy być, począwszy od zdrowia po chorobę, od pracy układu immunologicznego po pracę naszych hormonów, od naszych możliwości samouzdrawiania aż po umiejętność radowania się życiem. Rzeczywiste ograniczenia egzystują tylko w naszej głowie. Poza nimi roztacza się przed nami obszar bezgranicznych możliwości. A najważniejsze jest to, że nie jesteśmy skazani w tym zakresie jedynie na naszą wiarę lub czyste przypuszczenia, ponieważ potwierdza to nauka, której badania umacniają nasze przekonania, udowadniając nawet, że naszymi przekonaniami wpływamy nie tylko na nasze życie, lecz na całe otoczenie. Siła naszych myśli i uczuć może inicjować wszelkie zmiany w naszym życiu, których tak bardzo pragniemy. Siła naszych przekonań może zmieniać nawet nasze DNA, pobudzać tkwiące w nas siły samouzdrawiania, wnieść do naszego życia szczęście i radość oraz pomóc osiągnąć wszystko to, co wydaje się nam możliwe. Najnowsze odkrycia naukowe udowadniają za każdym razem bez cienia wątpliwości, że nasze myśli, uczucia i przekonania są zdolne do wszystkiego. To one właśnie, pogłębione emocjami, są tym, co tworzy olbrzymie pole rezonansowe. […]

 

 

Im intensywniej dostosowujemy się do upragnionego celu, im intensywniej „przemyślimy” nasze zwycięstwo i wyświetlimy je przed naszym wewnętrznym okiem, tym lepiej rozwiniemy pole rezonansowe nasze i innych – pole, które wysyłamy i odbieramy. Tym samy przyciągniemy do naszego życia wszystko to, co może nam pomóc w osiągnięciu celu. Poza tym cały nasz organizm dostraja się do oczekiwanego zdarzenia. Dziś już wiemy, że rzeczywiście możemy stworzyć rodzaj „biblioteczki neuronowych połączeń” w naszym mózgu, jeśli będziemy wykorzystywać siłę wyobraźni właśnie w ten sposób.

Z tej perspektywy staje się zrozumiała większa skuteczność procesu wizualizacji. Jeśli świadomie, z pomocą siły wyobraźni, wchodzimy w upragnione sytuacje umysłem, optymalizujemy nasze pole rezonansowe i wzmacniamy nasze przekonania. […]

ACENDED-HUMAN-V-500x383

Pamiętajmy; podczas procesu „życzeniowego” najważniejsze jest nasze przekonanie. Jeśli jesteśmy o czymś przekonani, nasze serce wysyła energię z siłą pięć tysięcy razy większą niż mózg i wytrwale buduje właściwe pole rezonansowe. Także nasze DNA komunikuje się ze wszystkim poprzez to, w co wierzymy w głębi serca. Dopóki nosisz w sobie obrazy i uczucia zwątpienia lub niecierpliwości, twoje życzenie jest nieobecne i obdarzasz tę nieobecność energią. Tym samym ograniczasz swoje życzenie. Odwołujesz je, dopiero co je stworzywszy. Jeśli zajmujemy się brakiem, stwarzamy pole rezonansowe braku. Kiedy zajmujemy się pełnią czegoś, stwarzamy pole rezonansowe pełni. […]

 

 


Ostatnio czytałem o teście przeprowadzonym przez instytut badań zachowań. Pewien chłopiec miał rozwiązać zadanie matematyczne. Przed pierwszym testem poinformowano nadzorującego go nauczyciela, że chłopiec piszący test jest geniuszem matematycznym. Nauczyciel był podczas całego testu bardzo pozytywnie nastawiony do zdającego. Chłopiec wykazał się bardzo dobrym wynikiem, a jego mózg, który był podłączony do elektrod, pracował niebywale intensywnie. Podczas drugiego testu wymieniono nauczyciela matematyki, chłopiec pozostał ten sam. Tym razem powiedziano matematykowi, że chłopiec jest opóźniony w nauce. Już kiedy chłopiec przechodził przez drzwi, aby usiąść do testu, elektrody wykazywały blokadę w jego mózgu. Uprzedzenie, które matematyk żywił do niego, wywołało w mózgu chłopca dającą się zmierzyć blokadę. Pomiary pokazywały wyraźnie, że mózg nagle mógł pracować jedynie na zredukowanych obrotach. I oczywiście chłopiec nie wypadł za dobrze podczas tego testu.

Uprzedzenia, przesądy nie są niczym innym niż silnymi, ukierunkowanymi przekonaniami, które potrafią wpływać na drugą osobę jedynie przez wysłaną energię. Możemy hamować lub wspierać inne osoby, prezentując nasze zdanie na ich temat. […]

Chciałbyś zmienić swoich bliskich, zmień swoje zdanie o nich. Chciałbyś harmonii w rodzinie, to uwierz, że harmonia może istnieć. Wysyłaj swoją życzliwą energię, a zobaczysz, że twoi bliscy mogą wybrać inny sposób reagowania niż ich dotychczasowe wzorce. Jeśli zmienisz swoje zdanie o innych osobach, mają one szanse pokazania swoich innych stron. Przede wszystkim zmienią także zdanie na twój temat, ponieważ podobne przyciąga podobne. Tak samo wibrujące pola rezonansowe uzupełniają się. I nagle inni obdarzą cię również siłą i zaufaniem. […]

Jeśli tylko nieznaczna część ludzkości wywoła w sobie pokój, odzwierciedli się on – w widoczny i dający się zmierzyć sposób – w naszym otoczeniu. Dla fizyki kwantowej i bioenergetyki te procesy są w pełni zrozumiałe. Wyniki tych doświadczeń pokazują to, co od dawna zakładano, że siła naszych wewnętrznych przekonań wzmaga się, kiedy pewna grupa reprezentuje wspólny pogląd, emitując go do otoczenia.

PRAWO REZONANSU:

  • Istnieje pole energii, które łączy wszystko ze wszystkim.
  • To pole energetyczny komunikuje się z naszym polem rezonansowym.
  • Stwarzamy nasze pola rezonansowe poprzez język uczuć i przez energię myśli, przede wszystkim jednak przez nasze przekonania.
  • Te wysyłamy za pomocą pola serca, naszego DNA i naszej siły myśli.
  • Odległości nie odkrywają żadnej roli w przypadku pól rezonansowych, podobnie jak czas.
  • Dzięki prawu rezonansu jesteśmy połączeni ze wszystkim i wszystkimi.
  • Jeśli ktoś lub coś wchodzi z nami w rezonans, musi zareagować.
  • Wszystko, co wchodzi z nami w rezonans, jest na pewno przyciągane do naszego życia.
  • Również i my jesteśmy na pewno przyciągani przez pola rezonansowe innych, kiedy one współbrzmią z naszym polem rezonansowym.
  • Zawsze od nas zależy, jaki wewnętrzny potencjał drgań chcemy aktywować
  • Naszymi lękami stwarzamy to, czego się boimy.
  • Jeśli czegoś nie mamy, to znaczy, że nie stworzyliśmy temu właściwego pola rezonansowego. „

Pierre Franckh – „Prawo rezonansu”

 

Reklamy

17 thoughts on “Pierre Franckh na temat mocy serca, przekonań i prawa rezonansu

  1. nie do końca jednak mogę się z tym zgodzić, owszem może do pewnego stopnia jest to osiągalne ..jednak nie da się raczej sprawić by przykładowo ‚wszyscy nas zawsze kochali’ czy cokolwiek w tym stylu , ponieważ jest zbyt wiele różnorodności ludzi i musimy dostać co jakiś czas jakiegoś ‚kopniaka w tyłek’ ..i doznawać miłych jak i nieco mniej miłych chwil od życia …a nie typowo życia ‚na tęczowym koniku pony’ , czy jednak się myle i jest to również osiągalne?? kto ma inny pogląd?

    • Serio, potrzebujesz aby wszyscy Cię kochali aby doznać szczęścia i spełnienia? Tego nie znajdziesz na zewnątrz, tego szuka się w sobie, a później po odnalezieniu wszystkie życiowe kopniaki są niczym przejażdżka na tęczowy kucyki pony, dużo przyjemniejsze w odbiorze 🙂

    • Tak całkiem serio, myślę że to działa bez zastrzeżeń. Jedyne co może sprawdzić trudności to samo w sobie rezonowanie, którego kontrola wymaga od nas całkowitej obecności tudzież świadomości jak kto woli, a my lubimy przepadać tu i ówdzie raz słuchając radia, raz oglądając tv, a jeszcze innym razem rozmawiając z sąsiadka choćby u której tyle się dzieje. Każda jedna chwila zapomnienia jest utratą kontroli nad naszym rezonansem, a co za tym idzie nad przejawiajacymi się później zdarzeniami, które owy niekontrolowany rezonans zainicjował. Tu moim zdaniem najważniejsza rolę odgrywają programy, (które też sa rodzajem rezonansu) odziedziczonym po rodzicach. To właśnie do nich wracamy kiedy się wyłączamy ze świadomości i przechodzimy na autopilota. Dlatego niektórym ciężko cokolwiek zmienić, zwłaszcza jeśli mają jakieś niefajne obciążenia odziedziczone jeszcze po babci, która przekazała je mamie, a mama nam. Biorą pod uwagę cofajac się wstecz wojnę, czasy powojennej, komunizm i wszystko co się później działo aż do dziś i to jakie traumy i przekonania wywołało to w naszych przodkach (czyt. rezonans) -zostaliśmy hojnie obdarowanie różnymi obciążeniami niemal jak cukierki. Babcia była nieufna do obcych bo napadli, mama bała się sąsiadów bo donosili, a w naszym pokoleniu jak przejawia się strach w relacjach, a no różnie. Choćby tym ze nie potrafimy się uśmiechnac do zupełnie obcej osoby, a stojąc w tramwaju trzymamy mocno torebkę coby nikt jej nie zwędzil. Po wejściu do domu, pierwsze co to zamykamy drzwi bo tyle się dzieje i proszę – jest rezonans? Jest, ale nie jest tak cukierkowy jak ten o którym czytaliśmy, a później zadajemy sobie pytanie czy to działa? Działa, tylko my lubimy pływać 🙂

  2. Tak ,jednak kto w dzisiejszych czasach może żyć bez przykładowej rozmowy z kimś co jakiś czas,korzystania z internetu itp. Według mnie nie powinno to mieć wpływu, bo inaczej teoria się ta wypiera , nie wnikając już w powiązania dotyczące przodków, każdy rodzi się jako istota boska więc nie powinien mieć takich ograniczeń (chyba ze w to wierzy) co oczywiście jest jego sprawą i nic mi do tego ,po prostu mam nieco odmienny pogląd. Nie ,nie potrzebuje by mnie wszyscy kochali akurat ,jednak napisalam to dla przykładu skoro wszystko można osiągnąć to czemu niee :)) ,tylko wtedy jak tego dokonać..?! Testowalam juz wiele teorii będąc obecnym i nie obecnym i wynikło z tego tyle że niby’ ma się na cos jakiś wpływ , a niby nie’ ..więc? Nie wiem

    • Masz rację, rodzi się i jest boski i w tej samej chwili ta boskości się konczy 🙂 Rozpoczyna się program przystosowawczy do życia w rodzinie i społeczeństwie przez pokazywanie/utrwalaniesposób postrzegania i odbierania rzeczywistości co jest niczym innym jak nadawaniem nam odpowiedniego rezonansu coby pasować do reszty. Zastanów się ile razy korzystałes z rad, zaleceń czy też nakazów innych? Czy korzystanie z nich nie było dostosowywaniem własnego rezonansu do sytuacji w jakiej sie znalazłeś? Piszesz, ze niby ma się wpływ, a niby nie – raz wychodzi, raz nie. To dlatego, że raz jesteś świadomy swojego rezonansu, a innym razem nie. Aby mieć pewność należałoby utrzymać obecność bez przerwy. Ciężko jest być obecnym w 100% – mi też to nie wychodzi, ale staram się bo wierzę, że dam radę wyprostować swoje życie i ułożyć tak jak chce. Póki co widzę u siebie zależności pomiędzy moim rezonansem, a tym co się później dzieje. Ciągła obecność mi jeszcze nie wychodzi, ale i nad tym pracuje.
      Masz również rację pisząc o wierzeniach 🙂 Zależy w co kto wierzy ( haha czuję że rymuje :D) W tym wypadku też warto zadać sobie pytanie czy dane zagadnienia są to Twoje własne wierzenia czy może przyjęte od społeczeństwa?
      Znaczna część społeczeństwa nie wierzy w takie rzeczy jak rezonans, czemu Ty miałbyś uwierzyć? Czemu miałaby to być Twoja własną prawda, a nie choćby narzucana w tej chwili przez mnie. Ja też oddziaływuje właśnie rezonansem, który możesz przyjąć albo odrzucić. Pytanie tylko czy to co zrobisz będzie podyktowane Twoją własną wolą czy czy siłą zewnętrznej indoktrynacji? I gdzie jest ta boskośc dana nam na starcie – znika w obliczu dylematów i pojawiają się ludzkie rozterki. Co samo w sobie uważam za piękne 🙂

      • wychodze z założenia że przedstawiony przez Ciebie w przykładzie ‚owy sąsiad’ nie powinien się w ogóle pojawić w mym horyzoncie skoro ‚tak chcee ‚chociażbyy,i czuje że z tym pracuje czy np. chce spotykać tylko fantastycznych ludzi na swej drodze a tak nie jest…więc dlaczego ktokolwiek dyktujący takie teorie nie wie jak przekazać to innym ,lub nie odkrył takiego sposobu …(wieem, każdy może mieć inne wibracje)jednak chodzi o ogół który ma z tym powiedzmy ‚problemy’ …bo tak to można co najwyżej ‚domniemać’czy cokolwiek działa…czy jest tylko zbiorem przypadków …za co oczywiście nie winie nikogo, nie winie przedstawionego tu tematu i nic z tych rzeczy ..Po prostu przedstawiłam swą cząstke i jak na to reaguje moja ‚sfera życiowa’ , pozdrawiam , licze na jeszcze większe odkrycia naukowe do zastosowania ich w formie życiowej dla wszystkich ,bez względu na ich stany rezonansu itp.

  3. Zyciem nie da sie sterowac z dokladnoscia co do zdarzenia. Nie mozna tego ustawic tak aby wyeliminowac sasiada czy tez sasiadke. To tak nie dziala. Da sie jedynie obserwowac wlasna reakcje na nia lub niego i korygowac nasz odbior zgodnie z tym co chcemy uzyskac. Ktos np doprowadza Cie do frustracji I masz dwa wyjscia; mozesz sie frustratrowac nie robiac z tym nic, albo zaobserwowac mechanizm I przy nastepnej okazji swiadomie tym kierowac tak aby w frustracji nie poplynac. Korygujesz swoje reakcje I jednoczesnie rezonans. Kilka treningow I nawet brewka nie pyka w podobnych spotkaniach, a z czasem ku wlasnemu zaskoczeniu odkrywasz, ze takich spotkan juz nie doswiadczasz. Nic nie dzieje sie bez przyczyny.
    Dziekuje Gos za dzisiejsza wymiane pogladow, mam nadziej ze nie wywolalo ono niefajnych odczuc u Ciebie, akurat to nie bylo moim celem. Pozwolilas mi zweryfikowac to i owo u siebie, za co jestem wdzieczna 🙂
    Pozdrawiam I zycze duzo dobrego 🙂

  4. Pingback: Uzdrowienie świata zaczyna się od miłości do własnej istoty |

  5. Tak to dziala. Jednak wymaga b. dużej wiary w siebie i wewnetrznej dyscypliny. Autosugestia i motywacja graja olbrzymia role. Dobra energia rzeczywiscie emanuje i udziela sie innym nawet „opornym. niemilym” ludziom. Wiem z doswiadczenia. Niestety my w ten sposob tracimy takze i swa dobra energie. Czasami czuję jak mi bateria ” siada”. I tu pojawia sie zmeczenie i niezadowolenie gdzyz energia negatywna od innych oslabia te dobra. Jak z tym sobie radzic aby jej nie tracic albo inaczej jak udzielajac innym pozyrywnego wsparcia energetycznego ladowac swoje? Nie kazdy umie / chce byc w rezonansie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s