Podnoszenie wibracji Planety cz.2

44892345cd48f780b16fa9e70a9db0a2

Wybaczcie, że się rozpisałem, ale inaczej nie potrafię ująć tego co mam do przekazania 🙂 Niedługo wrzucę ostatnią, trzecią część. Uznałem, że warto poświęcić więcej słów, aby uczynić to bardziej zrozumiałym i klarownym. To o czym piszę dotyczy nas samych, więc powinno być jak najszerzej rozwinięte. Co z tego, że za niedługo będą upadać banki, ludzkość doświadczy szoku kulturowego itd, skoro najważniejsze jest to co się dzieje obecnie w naszych wnętrzach. Pozdrawiam:)

WIBRACJE PLANETY A FALE MÓZGOWE CZŁOWIEKA

Bieżący wykres częstotliwości rezonansu Schumanna dla Planety można sprawdzać klikając w poniższy link:

Łatwo zauważyć, że wartość częstotliwości rezonansu Schumanna mieści się w  zakresie częstotliwości fal mózgowych człowieka. Skoro od lat 80tych wibracja Planety wyraża tendencje wzrostu (uległa podwojeniu – obecnie przyjmuje się, że rezonans Schumanna wynosi 16 Hz), warto zapoznać się z informacjami na temat charakterystyki i funkcji wysokich częstotliwości fal mózgowych człowieka (fale gamma 30-70 Hz). Dzięki temu można aproksymować kierunek ewolucji świadomości ludzkiej, jeżeli będzie ona w stanie dostroić się, pozostać w rezonansie z rosnącymi częstotliwościami drgań naszej Planety.

Wyszperałem dobry artykuł na temat fal mózgowych:

http://nagraniahipnotyczne.pl/hipnoza-artykuly/128-fale-mozgowe-charakterystyka-funkcje

Przedstawię w formie cytatów najważniejsze informacje na temat fal mózgowych gamma (30-70 Hz):

– „Wysoka ilość aktywności fal gamma jest łączona z inteligencją, współczuciem (litością, miłosierdziem, miłością) oraz samokontrolą. Została również odnotowana korelacja pomiędzy falami gamma i transcendentalnymi (niezwykłymi, nadzmysłowymi) stanami umysłu. Wysoką aktywność gammy zaobserwowano u tybetańskich mnichów buddyjskich przed i w trakcie medytacji”.

– „Według niektórych teorii są one również odpowiedzialne za świadomą percepcję”.

– „Badania nad tą teorią nadal trwają. Pomimo niedokończenia badań wstępne wyniki wskazują, że są one odpowiedzialne za samoświadomość. Ponadto podnoszą pamięć krótkotrwałą. Według przeprowadzonych badań ich pobudzanie zwiększa inteligencję”.

– „Zauważono ich związek z procesami znieczulającymi. Podwyższona ilość fal gamma znacząco poprawia percepcję poszczególnych zmysłów.”

– „Osoby z dużą aktywnością fal gamma mogą przywołać z pamięci wszystko ze wszystkimi szczegółami – jedzenie, które jedli, rozmowy, imiona ludzi, których poznali, temperaturę powietrza itp. Ludzie z dużą aktywnością fal gamma są w naturalny sposób szczęśliwsi. To najlepszy, naturalny antydepresant”.

– „Najprościej pobudzić aktywność fal gamma poprzez medytację i skupienie się na uczuciu miłości, współczucia i przyjaźni”

– „Ponadto wg najnowszych badań fale gamma na poziomie 40 Hz wpływają drastycznie na szanse osiągnięcia snu świadomego”

brainwavesReasumując, czucie miłości, radości, wdzięczności i współczucia jest kluczowe, aby nasz mózg zaczął pracować w zakresie fal gamma. Fale te pobudzają nasz intelekt oraz wzmacniają nasze postrzeganie zmysłowe oraz pozazmysłowe. Jeżeli proces wzrostu wibracji Ziemi będzie cały czas postępował, aż w końcu puls Planety osiągnie częstotliwość 30Hz, wtedy może się wydawać, że kluczem do zachowania równowagi w życiu na naszej Planecie (równowagi fizycznej, psychicznej, emocjonalnej) będzie łatwość z jaką człowiek będzie potrafił przystosować swój mózg do pracy w zakresie fal gamma.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Przez ostatnie lata rezonans Schumanna nieustannie wzrasta, aż do obecnego poziomu 16 Hz. Wibrację Ziemi najlepiej możemy odczuć podczas przebywania na łonie natury. Tylko z dala od szumu miejskiego, na łonie natury jesteśmy wolni od oddziaływania smogu elektromagnetycznego, będącego wytworem współczesnej technologii. Każdy się zgodzi, że przebywanie wśród harmonii natury działa na człowieka uspokajająco, relaksująco i ożywiająco. Spacer wśród natury to nic innego jak przebywania w czystym, niezakłóconym polu energetycznym Planety. Nasze ciała harmonizują, dostrajają się wtedy do tego pola. Jak możemy wyczytać w powyższym linku o falach mózgowych, fale mózgu alfa (8-12 Hz), występują u zrelaksowanych osób. Są związane ze świadomą relaksacją. ” Aktywność fal alfa w normalnych przedziałach jest łączona z dobrymi nastrojami i odczuciem spokoju (wyciszenia)….Trenowanie siebie w zakresie uzyskania fal alfa może być użyteczne do praktykowania medytacji i uwolnienia się od codziennych stresów.”

Wynika z tego wniosek, że przebywając wśród natury nasz mózg dostraja się do rezonansu Schumanna Planety, ponieważ wszelkie korzyści płynące z kontaktu z przyrodą pokrywają się z charakterystyką działania mózgu na częstotliwościach alfa (8-12 Hz), które odpowiadają utrzymującej się jeszcze do niedawna częstotliwości Schumanna Planety. Samo nasuwa się pytanie o tym jak będzie wyglądała nasza relacja z naturą, jeżeli rezonans Schumanna dojdzie do poziomu 30 Hz? Logicznie myśląc, natura będzie nas stymulować do tego co odczuwamy gdy nasz umysł pracuje w zakresie fal gamma. Wydaje mi się, że przebywając wtedy wśród natury, dostępny dla nas będzie całkiem nowy wymiar komunikacji z nią. Jej korzystne działanie będzie o wiele bardziej wzmocniony, szczególnie silniej będzie ona wpływać na aktywność naszych górnych czakr (czwartej, piątej, szóstej i siódmej), które m.in odpowiadają za świadomość jedności ze wszystkim co istnieje, kreatywność oraz postrzeganie pozazmysłowe. Moje zdanie opieram również na moich subiektywnych odczuciach w trakcie obcowania z naturą. Obecnie zauważam i wyczuwam, że działanie jej pola energetycznego z każdym rokiem ulega intensyfikacji. Szczególnie widoczne jest to w stanach medytacyjnych.

WIBRACJA CZŁOWIEKA

Teraz chciałbym się skupić na naszej wibracji. W dalszej części opiszę jak podnosząca się wibracja Planety wpływa bezpośrednio na nas. Dlatego, aby móc zobaczyć związek pomiędzy rosnącą wibracją Planety a nami, powinno się mieć świadomość tego czym jest właściwie nasza wibracja. Od czego zależy częstotliwość naszej wibracji? Co sprawia, że jesteśmy istotami wysoko lub nisko wibrującymi? Nie należy utożsamiać naszej wibracji wyłącznie z częstotliwością naszych fal mózgowych. Jesteśmy istotami elektromagnetycznymi i wielowymiarowymi, a o wysokości naszej wibracji decyduje wiele różnych czynników. Przede wszystkim nasza wibracja jest tym co wydobywa się z nas w każdej poszczególnej chwili. Chodzi mi o nasze myśli i emocje, które nieustannie emitujemy w przestrzeń. Myśli i emocje są niczym innym jak formami energii. Całe zakres ich wibracji zawarty jest między dwoma biegunami, którymi są miłość i strach. Strach jest najniższym rodzajem wibracji, miłość zaś najwyższym. Pełna paleta emocji i uczuć, których w ciągu dnia doświadczamy, rozciąga się pomiędzy jednym a drugim biegunem. Każdej z emocji zawsze jest bliżej do jednego z biegunów. Do nisko wibrujące emocji i uczuć, znajdujących się w pobliżu bieguna strachu zalicza się m.in: nienawiść, złość, smutek, żal, poczucie winy, agresja, gniew, zawiść, chciwość, irytacja, etc. Myślę, że tutaj każdy mógłby wymienić tego o wiele więcej. Podobnie jak w przypadku będących blisko bieguna miłości, emocji i uczuć charakteryzujących się wysoką częstotliwością wibracji,. Na pierwszą myśli mi przychodzą: wdzięczność, współczucie, empatia, radość, entuzjazm, życzliwość, troska, ekscytacja, szczęśliwość. Jednym zdaniem wszystkie te rzeczy do których nasza dusza dąży. oraz za którymi tęskni.

BQDvUntCYAA6NoH

Jak wspominałem, oprócz emocji i uczuć również jakość generowanych przez nas myśli określa częstotliwość naszej wibracji w danej chwili. Myśli często wychodzą ze stanu emocjonalnego, w którym się znajdujemy. Negatywne myśli są nisko wibrujące, pozytywne – wysoko wibrujące. Podobnie jest z naszym zachowaniem. To jak postępujemy także definiuje nasz stan wibracyjny. Zachowanie jest przeważnie następstwem naszych  emocji i myśli. Ważna jest nasza postawa, czy jesteśmy osobami, które osądzają, czy staramy się kontrolować innych, czy dajemy drugiemu człowiekowi wolność w wyrażaniu siebie. Sprawiamy, że dzięki nam inni czują się radośni i spokojni, czy raczej przyczyniamy się do tego, że są smutni, obarczają się winą, żalem itd. Najprościej można sprowadzić to do tego, że rzeczywistość na zewnątrz nas jest lustrzanym odbiciem tego co jest w naszym wnętrzu. Jeżeli więc powodujemy, że drugi człowiek zaczyna czuć pewien rodzaj emocji, to przeważnie sami znajdujemy się na pułapie wibracyjnym danej emocji. Wraz ze wzrostem naszych wibracji, wzrasta również nasza inteligencja emocjonalna.

Każdy z nas potrafi wyczuć jaki rodzaj wibracji przejawia druga osoba. Dzieje to się na subtelnym poziomie. Przypuśćmy, że wchodzimy do mieszkania gdzie przed chwilą odbyła się jakaś awantura, a my o tym nic nie wiemy. Szybko wyczujemy, że „powietrze jest ciężkie”. Podobnie jest w przypadku gdy wejdziemy do mieszkania, w którym wszyscy się świetnie bawią, mają dobry nastrój, wygłupiają się itd. Przekraczając próg zaczynamy od razu czuć się lepiej, wchodzić w rezonans z wibracjami mieszkańców. O jednych ludziach mówi się, że mają złe wibracje, samo przebywanie w ich pobliżu może być dla nas dyskomfortem. Istnieją też osoby, dzięki którym zaczynamy się czuć lepiej. Wystarczy tylko, że pojawią się obok nas. Poprzez swoją wysoką wibrację, podnoszą oni naszą własną. Dobrym barometrem naszego obecnego stanu wibracyjnego jest trzecia czakra – czakra splotu słonecznego. Jeżeli nasza wibracja gwałtownie się obniża czujemy tam nieprzyjemny ucisk (np. wtedy gdy się boimy czegoś, denerwujemy). Kiedy nasza wibracja mocno wzrasta, czujemy w splocie przyjemne ciepło (np. „motylki w brzuchu” itd).

Z racji tego, że jesteśmy istotami wielowymiarowymi, istnieje wiele innych aspektów, które wpływają na stan naszej wibracji. Wiele zależy od stopnia w jakim zrównoważony i zharmonizowany jest nas system czakr. Każda z czakr pełni inną funkcję, a to jak czysto, mocno i harmonijnie one wirują ma ogromne znaczenie dla naszej wibracji. Jeżeli mamy przyblokowane, zabrudzone czakry – nasza wibracja automatycznie spada. Jeżeli nasze czakry są otworzone, silnie wirują oraz znajdują się w stanie równowagi – nasza wibracja mocno się wtedy podnosi. Na temat czakr sporo pisałem wcześniej na moim blogu, na pewno będę jeszcze dużo pisał o tym w przyszłości.chakrasOstatnim jaki mi przychodzi do głowy ważnym czynnikiem (zapewne jest ich dużo więcej, ale ten być może jest nawet najważniejszy) definiującym nasz poziom wibracji jest po prostu poziom naszej świadomości. Można powiedzieć, że wzrost wibracji wiąże się z poszerzaniem własnej świadomości. Poszerzona świadomość zauważa, mechanizmy, którymi posługuje się nasz egotyczny umysł, który w ten sposób nas zniewala. Człowiek świadomy uwalnia się od dyktatury własnego ego, przez co potrafi prowadzić życie przepełnione spokojem i radością. Jak się objawia podstępne działanie naszego ego oraz jak ono wpływa na wysokość naszej wibracji opiszę poniżej, charakteryzując dwa rodzaje rzeczywistości jakich w obecnych czasach doświadczają ludzi.

Nieocenioną książką, która jasno pokazuje czym jest świadomość oraz jak możemy się stać świadomi poprzez wzniesienie się ponad nasze ego jest „Nowa Ziemia” Eckharta Tolle. W przyszłości oczywiście przybliżę tą książkę w moim dziale „Recenzje/streszczenia”

eckhart-tolle-nowa-ziemia-przebudzenie-swiadomosci-sensu-zycia-1-638

 NA ROZSTAJU DRÓG – JAK ROSNĄCE WIBRACJE PLANETY WPŁYWAJĄ NA NAS

Podczas moich poszukiwań na temat procesu transformacji Planety, kolejną rzeczą, którą można było znaleźć w praktycznie każdym źródle, była informacja o tym, że podnoszące się wibracje Planety spowodują, że równolegle zaczną istnieć dwa światy ludzkie – dwie odrębne rzeczywistości, których ludzie będą doświadczać. Od tego, którą rzeczywistość doświadczymy, zależy to jak bardzo będziemy chcieli poprzez podnoszenie własnych wibracji (opierające się głównie na uwolnieniu od własnego ego)  asystować Planecie we wzroście jej wibracji.  Inaczej mówiąc, decydujące będzie to czy nadążymy za Planetą. Wzrastające wibracje Planety wywierają silny wpływ na ludzką psychikę, zwłaszcza na ego. Rosnąca częstotliwość Ziemi powoduje, ewolucję naszej świadomości, a kolejnym krokiem na drodze tej ewolucji, jaki musi ludzkość wykonać jest wzniesienie się ponad swoje ego. Krok ten stał się koniecznością, jeżeli chcemy przetrwać na Planecie jako gatunek. Wspomina o tym również Tolle w cytacie, który widnieje u mnie na stronie głównej: „Budzenie się to zewnętrzny aspekt kolejnego etapu ewolucji świadomości na tej planecie. Im bardziej zbliżamy się do końca obecnego stadium ewolucyjnego, tym bardziej nasze ego staje się dysfunkcyjne, tak samo jak dysfunkcyjna staje się poczwarka tuż przed tym, jak zmieni się w motyla. Ale nowa świadomość powstaje jeszcze wtedy, kiedy zanika stara. Uczestniczymy właśnie w doniosłym wydarzeniu w procesie ewolucji ludzkiej świadomości, lecz nie będą dziś o nim mówić w wieczornych wiadomościach.”.

Na ten proces szczególną uwagę zwracały przedstawicielki starszyzn plemiennych, rozsianych po całej Planecie. Wiele informacji na ten temat znalazłem w książce, którą jakiś czas temu przybliżyłem na moim blogu: „Starszyzna kobiet radzi światu” :

https://globalneprzebudzenie.wordpress.com/2015/02/25/starszyzna-kobiet-radzi-swiatu-carol-schaefer/

Wyszczególnię krótki fragment z mojego tekstu, nawiązujący do tego tematu:

” Wiadomością, którą wszystkie razem wspólnie często akcentują jest to, że znajdujemy się obecnie na decydującym rozdrożu w dziejach ludzkości. Przepowiednie z tradycji każdej z babć mówią o tym, że wkraczamy w czas oczyszczenia, polegający na oczyszczeniu się z negatywnej energii, które nagromadziła się w skutek koncentracji na świecie materialnym. Wspomina o tym m.in Babcia Flordemayo – członkini starszyzny Majów: „Obecny okres jet niezwykle istotny – twierdzi Babcia Flordemayo – Ważne, abyśmy w tym czasie z prędkością światła wkraczali w Światło. W przeciwnym razie, coraz wyższe duchowe wibracje mogą zostawić wielu z nas w tyle. I pomyśleć, że w przeciągu ostatnich stu lat prawie całkowicie zatracono świadomość tej wiedzy.

Jak się przedstawiają obie wyżej wspomniane przeze mnie rzeczywistości? Teraz będę musiał się trochę rozpisać, aby postarać się uchwycić sedno.

Świat iluzji i cierpienia:

Pierwsza rzeczywistość jest efektem narastającej dysfunkcji ludzkiego ego. Będą jej doświadczać osoby, które kurczowo się trzymają swojego ego. Sprawi to, że staną się one jeszcze bardziej uzależnione od niego i przez nie zniewolone. Ludzkie ego jest tym co od tysiącleci zadawało światu tyle bólu i cierpienia. Ego jest tym co stwarza w naszych umysłach iluzję oddzielenia. Nie jest ono ani negatywne, ani pozytywne. Pełni ono jedynie swoją funkcję, dzięki, której człowiek może doświadczać siebie jako indywidualny przejaw istniejącej jednej świadomości. W gruncie rzeczy te oddzielenie jest zwykłą iluzją, ponieważ wszystko co istnieje jest jedną i tą samą świadomością. Majowie naszą rzeczywistość nazywają „Maya”, co oznacza iluzję. Wg nich nasz świat jest wytworem naszego ego, które uwierzyło w iluzję własnego oddzielenia od reszty.  Ego jest cudownym narzędziem, umożliwiającym nam egzystowania w tym wymiarze. Problemy zaczynają się wówczas, gdy człowiek zostanie „przejęty” przez własne ego i naprawdę zacznie wierzyć w to, że jest bytem wyodrębnionym, odseparowanym od całej reszty. Ego wtedy każe nam wierzyć, że ja jestem lepszy od innych, a mój kraj jest lepszy od innego etc. Ego zawsze przekłada swój interes, swoje dobro nad dobrem ogółu. Ego stwarza wszystkie interpretacje, osądy innych ludzi. Ego żywi się poczuciem oddzielenia od reszty, dlatego nieustannie nasz zmusza do tego, abyśmy oceniali innych, wtedy zyskuje ono swoje pożywienie – sprawia, że czuje(my) się lepiej. Ego zawsze stawia opór temu co się dzieje w chwili obecnej, traktując ją jedynie jako następny krok do szczęścia, które czeka na nas gdzieś w przyszłości. Ego nie dostrzega teraźniejszości, nieustannie żywi się przeszłością lub przyszłością. Wreszcie nasze ego zniewalana nas samych, wmawiając nam, że pojawiające w naszej głowie myśli są nami oraz, że jesteśmy naszą historią życiową, którą ze sobą nosimy. Ego pomniejsza prawdziwą istotę tego kim jesteśmy naprawdę do rozmiarów małego człowkieka, błąkającego się po tym wielkim świecie.  Ego nieustannie Ci wmawia, że nie możesz być szczęśliwy tu i teraz oraz,że musisz najpierw coś pozyskać lub osiągnąć na zewnątrz Ciebie, abyś mógł być szczęśliwy. Dysfunkcyjne działanie ego kapitalnie przedstawia Eckhart Tolle w swoich książkach. Polecam poniższy filmik, zwiastujący o czym są jego książki:

Gdziekolwiek się rozejrzymy, łatwo dostrzeżemy objawy narastającej dysfunkcji ludzkiego ego. Niewiele się pomyli ten kto oznajmi, że powoli przybiera to już postać zbiorowego szaleństwa. Staje się ono udziałem ludzi, którzy doświadczają pierwszego rodzaju rzeczywistości. Uparcie oni tkwią przy swoich destrukcyjnych nawykach, destrukcyjnych myślach, emocjach i czynach. O ile w dawnych czasach mogliby oni sobie w nich trwać i trwać, o tyle obecnie na wskutek systematycznego podnoszenia wibracji Planety, ich energetyka, wibracja staje się coraz bardziej niekompatybilna ze wzrastającą wibracją Ziemi. Można powiedzieć, że Planeta zaczyna coraz mniej akceptować tego rodzaju niskie energię. Nie wspiera już takich niskich wibracji ludzkich, nie zasila już dłużej tego. Objawia to się tym, że osoby, które w swojej naturze miały skłonności do generowania nisko wibracyjnych myśli, emocji i czynów stają się jeszcze silniej związane ze swoim ego, jeszcze bardziej są przez nie zniewolone. Ich postawa jest typowo autodestrukcyjna, bo szkodzą oni sobie samemu, pomimo, że tego nie zauważają. Nie wchodzą oni już w rezonans z wibracją Planety, której wibracja uległa już takiemu podwyższeniu, że ciężko im egzystować z ich nisko wibrującymi nawykami. To tak jakby kostkę lodu, która całe życie spędziła w zamrażarce, umieszczono w warunkach  z temperaturą pokojową. Zmianą warunków – wzrost temperatury, można uznać za dobrą analogię do wzrostu wibracji Planety. Z każdym kolejnym miesiącem i rokiem, gdy Planeta ciągle podwyższa swoją wibrację, nasila się u osób nisko wibracyjnych intensywność oraz skłonność do tworzenia i przebywania w wibracjach niskiego rzędu.

wsciekly_czlowiek

Dosłownie wszędzie spotykam ludzi, którzy mają problem z przebywaniem w coraz wyższych planetarnych wibracjach. Jestem przekonany, że wy także to widzicie. Za chwilę podam parę przykładów osób, u których jasno jak na dłoni widać, że przez bycie w niewoli własnego ego, zatracają się w rzeczywistości. Jak już mówiłem nasze ego zasila się, karmi głównie poczuciem odrębności od reszty. Najsilniejsze poczucie odrębności zapewnia sobie wtedy gdy samo siebie przekona, że jest lepsze od kogoś drugiego. Następuje wtedy podział ja wyżej – ty niżej. Działa to także w drugim kierunku – jeżeli wmówi sobie, że jest gorsze od kogoś drugiego. Jest to ten sam mechanizm działania ego, tylko, że z od drugiej strony. Ludzie z mentalnością ofiar, którzy żywią w sobie przekonanie, że są gorsi, są w takim samym stopniu zniewoleni przez własnego ego jak Ci, którzy uważają się we wszystkim lepsi od innych. Przejdźmy teraz do konkretnych przykładów.

Jednym z przykładów jest osoba, która od momentu jak wstanie rano przez cały dzień w swojej głowie osądza innych ludzi ze swojego otoczenia. Jeżeli nie robi tego w głowie to robi to rozmawiając ze swoimi najlepszymi znajomym (coś co my nazywamy plotkowaniem 🙂 ). Oczywiście osąd jest niemal zawsze negatywny – każdej osobie czegoś brakuje, każdy ma jakieś wady, nie mają czegoś co ma ona etc. Taka zapętlona osoba w ciągu dnia przetrawi mnóstwo negatywnych, nisko wibracyjnych emocji, ponieważ dostrzega ona we wszystkich coś co jej nie pasuje, przez co uważa ona, że to oni ją wkurzają i są źli 🙂 Na czym polega jej zniewolenie przez własne ego? Po prostu jej ego non stop potrzebuje pożywienia dla utrzymania w sobie iluzji separacji od reszty ludzi. Z każdym negatywnym osądem jaki wytworzy taka osoba w swojej głowie, dokarmia ona swoje ego. Taka osoba pełni rolę żywiciela swojego ego, nie potrafi być wolna. Co najsmutniejsze jest to, widzi ona problem, negatywizm we wszystkich dookoła nigdy nie w sobie. W gruncie, że nie zauważa ona, że będąc pod wpływem niskich wibracji szkodzi swojemu zdrowiu. Przeprogramowuje komórki swojego ciała na wibrację, która jest u niej dominująca. Jak to się może skończy łatwo przewidzieć… Poza tym nieświadoma swojej twórczej natury, nie rozumie, że wibracja emocji, którą wysyła w przestrzeń jest tym co Wszechświat, rzeczywistość odbiera jako sygnał od nas czego chcemy doświadczyć. Doświadczy ona w swojej przyszłości więc takich rzeczy, które będą wywoływać w niej jeszcze więcej takich samych wibracji. (więcej o tym jak działa ten mechanizm w moim starszym poście poniżej)

https://globalneprzebudzenie.wordpress.com/2015/04/26/duchowe-przebudzenie-cz-1/

Domyślam się, że znacie takie osoby jak ta w wyżej wymienionym przykładzie. Sami zwróćcie uwagę na to czy w ostatnich latach nie nasilił się u nich ten cały negatywizm? W porównaniu do starszych czasów, w jakiej kondycji psychicznej są obecnie?

Opiszę teraz drugi przykład. Trochę się rozpisałem, ale co tam..popiszemy sobie dzisiaj trochę 🙂 Druga osoba jest osobą niedowartościowaną, uważa, że inni mają więcej oraz zaszli dalej w życiu od niej. Na każdym kroku cokolwiek zrobi przyrównuje się do swoich znajomych, którym wg niej powodzi się lepiej. Wcześniej powodowało to u niej smutek. Dzisiaj przerodziło to się już w poczucie wstydu, wini siebie również za to, że być może za mało się przykładała. Ma żal do siebie, że nie wykorzystała wszystkich szans w życiu, mogła być zupełnie kimś innym. Ego również tutaj nieustannie wymaga pożywienia, które zapewni jemu trwanie w iluzji oddzielenia: ja -cała reszta. Żywi także się przeszłością, w której wg niego za mało się starało. Może również żywić się przyszłością, w której np nie będzie widziało żadnego celu lub będzie tworzyć pokłady lęku w obawie o nią. Myśląc o tym, że jest się gorszym od innych, stwarza ten sztuczny podział: ja gorzej  – inni lepiej. Ego się zasila. W obecnych czasach przy wysokich wibracjach Planety, u takiej osoby ego będzie się domagało coraz większej uwagi i pożywienia. W ten sposób przerodzić się to może w silną depresję, brak woli życia itd. Zauważyliście ile osób w waszym otoczeniu jest smutnych, ponieważ uważają, że czegoś im brakuje. Coś muszą osiągnąć. Ci wszyscy ludzi z niespełnionymi karierami zawodowymi. Zauważyliście jak wiele z takich ludzi obecnie popada w depresji pod ciężarem własnych oczekiwań i ambicji? Nie potrafią zwyczajnie cieszyć się życiem, być szczęśliwym tu i teraz, radować się z powodu tego, że po prostu istnieją. Nie na darmo psychologowie twierdzą, że żyjemy w erze prozacu, gdzie ludzką nieświadomość zamiast wystawienia na światło świadomości, leczy się tabletkami.

Trzeci przypadek to osoba agresywna. W jej mniemaniu każdy jest dla niej wrogiem itd. Osoba ta zawsze miała problemy z kontrolowaniem swoich emocji. Jej uwaga jest nastawiona na to, aby wyłapać u drugiej osoby taki szczegół, który będzie mogła zinterpretować po swojemu, co da wtedy rzekomy powód do bycia agresywnym 🙂 Dla niej wszyscy robią źle – najbliższa rodzina, sąsiedzi, itd. Ten sam mechanizm ego tu działa – poprzez skierowanie agresji do drugiej osoby, daje dla ego pożywienie iluzji separacji: ja – Ty. Ja jestem w porządku – on jest zły .Ja mam rację – on nie ma. tego typu osoby mają chyba obecnie największe problem ze wzrastająca wibracją Planety. Wiąże się to z tym, że emocje, myśli i czyny, które generują opierają się na wibracji nienawiści, która jest jedną z najcięższych i najniższych wibracji. Dlatego coraz ciężej im będzie utrzymać równowagę psychiczną, emocjonalną i fizyczną w rzeczywistości podwyższających się wibracji Planety.  Jeżeli znacie takie osoby to zauważcie, że w dzisiejszych czasach mają one coraz większe problemy z kontrolowaniem samych siebie. Coraz bardziej zaczynają nie panować nad własnymi emocjami.

Takich przykładów można wymieniać setki. Chciałem poprzez te trzy przykłady pokazać jak obstawanie przy niskich wibracjach przekłada się na podnoszące się wibrację Planety. Jest to czysto dysfunkcyjne. Powtórzę słowa Eckharta Tolle: „Im bardziej zbliżamy się do końca obecnego stadium ewolucyjnego, tym bardziej nasze ego staje się dysfunkcyjne, tak samo jak dysfunkcyjna staje się poczwarka tuż przed tym, jak zmieni się w motyla”.

Wiele osób łączy podwyższające się wibracje Planety z tym, że poprzez to wszyscy ludzie będą czuć się lepiej, spokojniej, harmonijniej. Dedukują, że przecież Planeta transformuje się, przestraja na wibracje bardziej harmonijne to i ludzie się powinni tacy stać. Otóż człowiek ma wolną wolę i może wybierać czy chce asystować Planecie i samemu podwyższać swoją wibrację, czy woli obstawać przy swoich niskich wibracjach i przez to coraz bardziej „nie pasować” do energetycznej rzeczywistości. Podwyższające się wibrację Planety otwierają nowe wspaniałe możliwości dla człowieka ,głównie możliwość prowadzenia życia wolnego od samo zadawanego sobie smutku i cierpienia.Jakiego wyboru dokonuje większość ludzi? Jasno pokazuje sytuacja na świecie. Ludzie są dzisiaj za mocno zabiegani, żeby chociaż dostrzec to co się dzieje z nasza Planetą i z nimi samymi.

 cdn.

————————————————————————-

W ostatniej części opiszę drugą rzeczywistość, która w tych wyjątkowych czasach otwiera się dla ludzi –  rzeczywistość wyzwolenia, radości , spokoju i wolności. Na przykładach pokażę jak osoby z tych obu różnych rzeczywistości, zachowują się i reagują w obliczu takich samych sytuacji. Na zakończenie przedstawię jak przekłada się wzrastający poziom wibracji Planety na sytuacje geopolityczną świata.

 Pozdrowienia:)

 

 

 

 

 

Reklamy

14 thoughts on “Podnoszenie wibracji Planety cz.2

  1. Ty sobie tam siedzisz wygodnie i medytujesz a ja tu robie wszystko żeby ten świat jakoś naprawić bo mnie boli to co się dzieje krzywda bliźniego,umierające dzieci też bym chciał w spokoju zacząc żyć swoim spokojnym życiem pełnym harmoni miłości uczucia i w końcu założyć rodzinę w normalnych warukach a tu zakażdym razem ktoś mi kłode pod noge podłoży i tak przez całe życie mam a jestem spokojnym i życzliwym dla dobrych ludzi człowiekiem nawet gołą stopą nie moge stanąc na ziemi bo nawet nie mam gdzie.i co mam wyjść iśc do sejmu tak powiedzieć tak to ja przyszedłem was zbawić mam dla Was nową technologie i postęp cywilizacyjny i mam też blizne na klatce piersiowej po operacji pewnie weźmiecie mnie za antychrysta a ja sie chiałem dla Was poświęcić i zdjąc brzemię waszego ucisku na siebie a potem pokażą na niebie hologramowego mesjasza a co ze mną się stanie? to samo co z Adolfem?wyląduje w lesie pełym komarów,a jaka kobieta bedzie mnie wtedy chciała?narazie do tej pory każa którą kochałem została zmanipulowana przez bande osiłków z kasą przypakowanych lalusiów.nie che iść tam do tej stajni eugiasza a z drógiej strony chce bo kto to zrobi zamiast mnie jak nie ja jedyny zmotywowany do zrobienia porządku aby każdy mógł poczuć sie jak w niebie i beztrosko sobie żyć ?odpowiesz mi mądra głowo?

  2. PaPa, walka niczego nie zdzialasz. Wiekszosc spoleczenstwa walczy ze soba zamiast sie wyciszyc i zaczac uzdrawiac siebie. Powinno sie zaczac od siebie a potem to sie przerzuci na wszystkich w otoczeniu. Walka tworzy walke, spokoj i milosc tworzy spokoj i milosc. Szkoda tracic energie na cos co jest przepelnione agresja. Wycisz sie medytujac i zacznij tworzyc w myslach pozytywny obraz ludzi i naszej planety, a to napewno sie stanie 🙂

    • Udalo sie wrocic, tylko, ze o 3 w nocy miałem samolot, na urlopie jestem do konca nastepnego tygodnia. Nie zdazylem Ci wtedy odpisac, a teraz tutaj na chwile internet dorwalem. A co do odpowiedzi. Uwierz mi, ze nie mamm lekkiego zycia gdzie sobie moge lezec i medytowac caly czas. Tez mnie boli niesprawierdiwosc na swiecie. Latwo pisac o tym, ze ważny jest spokoj i pozytywne mysl, gorzej jak wszystko sie wali na glowe komus. Po urlopie dopiero wrzucę post o mojej historii zycia, zebys zobaczyl na moim przykładzie jak zmiana mojego wewnetrznego nastawienia i sposobu w jaki widze swiat wplynela na to jak rozpedzilo mi sie na lepsze zycie. Tam znajdziesz odpowiedzi na Twoje pytania. Moglbym pisac posty o tym jak ciezko jest na świecie zyc, jaka jest niesprawiedliwość itd, ale co to dałoby. Na wlasnym przykładzie wiem, ze niezaleznie od tego jak ciężką sytuacje zyciowa sie ma to jedyna rzecza i najwazniejsza rzecza jaka mozna zrobic jest zmiana w naszym wnetrzu. Na moim etapie życia jedyne co mogę zrobić, aby wplynac na poprawe sytuacji to pisanie bloga, bo informacja rowna się swiadomosc, a żeby zaistniała zmiana jakakolwiek w swiadomosci kolektywej musi byc zaimplikowana informacja na wiele tematów. Wierze w to, ze jestem jednym z wielu na tym świecie, ktorzy starają sie to robic. Sprawdz mojego posta o mnie, jak sie pojawi i przepraszam za to opóźnienie, pozdrawiam

  3. Potwierdzam odpowiedź autora po przejściach, wraz z rozwojem nie tylko z wiekiem rośnie świadomość, to ona jak balon nas powietrzem prany wypełnia, dlatego gdy go sam od środka dmuchasz, wszystkie troski całego świata zostają poza tobą jakoby na zewnątrz..
    Wiem o takich opisywanych sytuacjach jak i z długiego mojego życia, że można być w ogniu walki na froncie i nagle mieć wszystkiego dosyć i wypełnić się świadomością o iluzji i odejść z niego ‚jakby się kulom nie imał’, ja też jak powyższy autor dużo o tym piszę od 2006 roku na blogu Myśli- dnia.. http://tamar102.blogspot.com/
    serdecznie zapraszam..

  4. A co zrobić, jeśli w sobie widzę jedną z tych trzech przykładowych osób (a raczej połączenie kilku) ? Jak się tego pozbyć?

    • Spróbuj wyrobić w sobie nawyk samoobserwacji swoim myśli i emocji, dzięki któremu zaczniesz dostrzegać jak często Twój egotyczny umysł przejmuje dowodzenie nad Tobą, każąc Ci wierzyć, ze każda Twoja myśl i emocja jest czymś co należy traktować absolutnie serio. Zobaczysz też jak często ucieka on do przeszłości lub przyszłości, zasłaniając Ci całe piękno teraźniejszosci.Dzięki samoobserwacji uświadomisz sobie, że jesteś kimś o wiele większym niż Twoje myśli i emocje, ponieważ potrafisz je obserwować, być ponad nimi. Samo odkrycie tego i patrzenie na swoje myśli i emocje z pozycji neutralnego obserwatora jest wielkim skokiem w rozwoju swojej świadomości. Odkryjesz z czasem, że Twoja prawdziwa natura, Twoje prawdziwe Ja wychodzi daleko poza to Twoje ciało, Twój umysł, Twoje myśli i Twoje emocje. Twoja prawdziwa natura pozwala Ci obserwować to wszystko co się dzieje w Tobie. Samo to wskazuje już na to, że jest czymś większym. W momencie gdy naprawdę to sobie uzmysłowisz we własnym wnętrzu Twoje myśli i emocje, które do tej pory sprawiały tyle bólu, zaczną tracić na swojej sile. Nawet gdy ich treść pozostanie taka sama to nie będą już miały takiej siły rażenia, bo w tle będziesz cały czas miał świadomość tego, że jesteś kimś większym, przez co przestaniesz się stopniowo z nimi identyfikować. Z czasem stanie się to Twoja prawdziwą naturą, a wtedy łatwo uda Ci się już zaprzestać generować wszelkie negatywizmy w sobie. Nowy wymiar spokoju wypełni wtedy Twoje życie. Zdasz sobie również sprawę, że istota innych ludzi również wychodzi daleko poza ich umysł i ciało, lecz przeważnie nie zdają sobie oni z tego sprawy, ponieważ są także zamknięci w swoich egotycznych umysłach. Dzięki temu przestaniesz ich już dłużej osądzasz, bo zrozumiesz, że to na co patrzysz to nie są prawdziwi oni, tylko ich cząstka, która również nie może się wznieść ponad własnego ego. Od tej pory zamiast osądzania i atakowania będziesz chciał im pomóc dokonać tego przeskoku świadomości. Opisałem Ci to w wielkim skrócie i na moim przykładzie. Tak to wyglądało u mnie. Polecam Ci książkę Eckhart Tolle – Potęga Teraźniejszości (sprawdź meila :)). Tam jest opisane dokładnie wszystko to o czym napisałem tutaj. Mi tak książka naprawdę bardzo pomogła. Po prostu pracuj nad tym aby jak najcześciej w ciągu dnia być świadomym własnych myśli i emocji. Staraj się też przebywać jak najczęsciej w stanie niemyślenia (wiem, że na początku to trudne i tylko przez kilka sekund się to udaje). Rób sobie w ciągu dnia przerwy chociaż na minutę, podczas których starasz się o niczym nie myśleć i odczuć siebie jako świadomość która jest większa od Twojego ciała i umysłu. Im więcej takich przerw tym lepiej. Każda taka przerwa osłabia moc z jaką Twój egotyczny umysł wywiera wpływ na Ciebie, aż z czasem pozbawi go kompletnie mocy dominowania nad Tobą. To tak jak z siłownią, aby mieć efekty trzeba ćwiczyć regularnie i z determinacją. Jeżeli taka transformacja siebie będzie naprawdę Twoją szczerą intencją i poprzesz to codzienną praktyką, zobacysz już po kilku dniach – tygodniach róznicę. Pozdrawiam 🙂

  5. Pingback: Podnoszenie wibracji Planety cz.3 |

  6. Dzięki … Przyjacielu … serce rośnie … kiedy czytam …rozumiem … wiem … i czuję O CZYM PISZESZ … DZIĘKI ZA BLOGA … DZIĘKI ŻE JESTEŚ … :))))

  7. Dzięki za temat. Cieszę się, że jestem, kocham moją planetę. Zrobię wszystko aby przestać ją truć. Mam taką możliwość. Wybieram drogę podwyższania wibracji poprzez wyższą świadomość, którą staram się podzielić z innymi, którzy również tkwili w przeszłych niższych osądach. Pozdrawiam Barbara

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s