Czakry – wprowadzenie

AUGUREYE-CHAKRAS

Współczesny człowiek osadzony jest w paradygmacie, który uznaje świat fizyczny, materialny za jedyną istniejącą rzeczywistość. Dotyczy to zarówno świata wokół nas oraz zarówno nas samych. Świat zewnętrzny postrzegamy jako przestrzeń wypełnioną twardymi, materialnymi obiektami, podporządkowanymi prawom, które udało się nam opisać za pomocą klasycznej fizyki. Samych siebie uznajemy za biologiczne istoty fizyczne, ulepione ze skóry, krwi, kości oraz przeróżnych organów. Czytaj dalej

Reklamy

Model energetyczny człowieka

body energy

„Na Wschodzie ludzie potępili ciało i materię, nazwali ją „iluzoryczną”, maya. W rzeczywistości materia nie istnieje, nam się tylko wydaje, że istnieje; jej tworzywem jest to samo, z czego składają się sny. Tamtejsi ludzie wyrzekli się świata, dlatego Wschód pozostaje ciągle biedny, chory, głodujący. Połowa świata akceptuje świat wewnętrzny, zaprzecza istnieniu świata zewnętrznego. Druga połowa akceptuje świat materialny, ale zaprzecza istnieniu świata wewnętrznego. W obu przypadkach mamy do czynienia z połową, a kto jest połową, nie może być spełniony.
Musisz być całością: bogaty ciałem, bogaty nauką; bogaty medytacją, bogaty świadomością. Według mnie, tylko cała osoba jest uświęcona. Chcę, by nastąpiło spotkanie Zorby i Buddy. Sam Zorba jest płytki, jego taniec nie ma wiecznego znaczenia, jest tylko chwilową przyjemnością. Wkrótce zmęczy się nim.

Dopóki nie masz niewyczerpywalnego źródła z samego kosmosu… dopóki nie staniesz się częścią egzystencji, nie możesz stać się człowiekiem zintegrowanym. To mój dar dla ludzkości: człowiek cały.”

Osho

Nieustanny postęp technologiczny spowodował, że stała nam się dostępna ogromna wiedza na temat naszego ciała fizycznego. Wystarczyło mi uczęszczanie na lekcje biologii w Liceum, aby uświadomić sobie jak głębokiego wglądu w ludzkie ciało udało nam się dokonać. Wydawało mi się wtedy, że prędzej nauczyłbym się języka chińskiego, niż przyswoił informacje o np. ludzkiej genetyce. Przez lata byłem pod wielkim wrażeniem poziomu wiedzy, do jakiego doszedł człowiek. Dzisiaj podchodzę do tego całkiem odmiennie, a zachwyt i uznanie zamieniły się w rozczarowanie i niemoc. Skąd ta zmiana? Czytaj dalej

Starożytne przepowiednie na temat czasu wielkich zmian, w którym żyjemy

light-through-tree

Temat przepowiedni jest czymś co od wieków intryguje ludzkość. Dla osób uważających się za racjonalistów jest to czysta fikcja. Jednak gdy bliżej zapoznamy się ze światem jasnowidzących to dojdziemy do wielu ciekawych wniosków. Popularnie określa się takie zjawisko jako parapsychiczne. Ja uważam, że nie ma czegoś takiego jak zjawisko parapsychiczne, nadnaturalne. Te rzeczy są jak najbardziej naturalne, po prostu nie do końca je rozumiemy. Jestem także przekonany, że każda osoba ma w sobie takie zdolności, tylko trzeba posiadać intencję oraz dyscyplinę aby je w sobie rozwinąć. Przede wszystkim zaś trzeba wiedzieć, być przekonanym, że są one nam wszystkim dostępne. To tak jak z mięśniami, jeśli ktoś będzie naprawdę chciał to znacznie je rozbuduje. W przyszłości ten temat poruszę szczegółowo, przybliżając wiele niesamowicie fascynujących eksperymentów dowodzących istnienie czegoś co potocznie nazywamy “szóstym zmysłem”. Póki co chciałbym się skupić na tym co miały nam do powiedzenia starożytne cywilizacje na temat czasów, w których się obecnie znaleźliśmy. Najważniejszym pytaniem jest skąd oni w ogóle mogli mieć pojęcie co wydarzy się za kilkaset czy kilka tysięcy lat? Dla współczesnego człowieka żyjącego w skomputeryzowanym świecie, wręcz niemożliwe jest zaakceptowanie faktu, że kilka tysięcy lat temu jakieś tubylcze plemię żyjące w dżungli mogło mieć dostęp do wiedzy na temat tego co czeka ludzkość w dalekiej przyszłości. Tak naprawdę nie jest to jakieś wybitne osiągniecie, rozchodzi się tu właściwie jedynie o pojmowanie natury czasu. Dla przedstawicieli dzisiejszej zachodniej cywilizacji czas jest czymś co biegnie w sposób linearny. Jednak nauki starożytnych plemion mówią o czymś zupełnie odmiennym. Postrzegały one czas jako iluzję, twierdząc, że wszystko istnieje jednocześnie naraz, w chwili obecnej – wiecznym teraz. Prawda ta jest przekazywana nam również w świętych księgach religijnych, często jednak jakby schowana, wymagająca rozszyfrowania. Muszę przyznać, że gdy kiedyś usłyszałem o tej teorii trudno było mi ją zaakceptować. Potrzebowałem dobrych kilku lat aby dokładnie pojąć prawdziwą naturę czasu. Dzisiaj nie mam już najmniejszych wątpliwości, że tak właśnie funkcjonuje rzeczywistość, która wielokrotnie zdążyła już zaskoczyć mnie rzeczami, o których kiedyś pewnie powiedziałbym, że są niemożliwe. Samo zagadnienie jasnowidzenia jest bardzo obszernym tematem, którym na pewno kiedyś tutaj się zajmę szczegółowo, z tej racji, że jest to po prostu niezwykle inspirująca wiedza. Jedynie nasza zawężona percepcja jest tym co nie pozwala nam dostrzec jak się rzeczy mają naprawdę.. Skoro umysł posiada naturę twórcza to żywiąc przekonanie, że czas jest linearny sami sobie “zamykamy drzwi” aby ujrzeć to co ma się wydarzyć w “przyszłości”. Jak może zostać objawione Ci coś w co sam nie wierzysz? Twierdzisz przecież, że przyszłość jest czymś niezdefiniowanym co dopiero nadejdzie. Przeprogramowanie percepcji na postrzeganie rzeczywistości jako miejsca, w którym wszystko co już się wydarzyło oraz co ma się wydarzyć istnieje w tej samej chwili – w chwili obecnej, otwiera ogromne możliwości oraz niesamowicie rozbudza potencjał, zarówno intelektualny jak i duchowy. Współcześni naukowcy również zaczynają dochodzić do tych wniosków, o czym świadczą osiągnięcia fizyki kwantowej, które zaowocowały teoriami takimi jak teoria superstrun czy równoległych wszechświatów. Starożytne cywilizacje miały tą wielką przewagę, że ich poziom świadomości na temat tego kim są oni sami jako istoty oraz czym jest rzeczywistość był o wiele wyższy. Jeśli posłuchamy wypowiedzi współczesnych szamanów, członków starszyzn, duchowych uzdrowicieli z plemion rozsianych po całym świecie to podkreślają oni, że ich przodkowie posiadali takie umiejętności m.in dlatego, że inaczej patrzyli na rzeczywistość oraz żyli w zgodzie z naturą, będącą dla nich żywą istotę, z którą można się komunikować, pozyskując ogrom wiedzy i mądrości. Warto też wspomnieć o przeprowadzanych ceremoniach z użyciem “świętych roślin”, które jak twierdzą ułatwiają wielowymiarowe postrzeganie oraz komunikację ze światem ducha.

PRZEPOWIEDNIA MAJÓW

Zajmijmy się teraz tematem przepowiedni. O wielkich zmianach na Ziemi i powrocie do życia w pokoju, harmonii i radości wspominały niemal wszystkie znaczące starożytne cywilizacje. Jako wspólny mianownik można wymienić powtarzające się motywy mówiące o tym, że nastanie czas gdy Planeta posłuży się naturą aby oczyścić się z nagromadzonej negatywnej energii oraz, że te wydarzenia rozbudzą w ludziach duchową świadomość oraz potrzebę i pragnienie jej poszerzania. Podejrzewam, że większość z was ma skojarzenia odnośnie przepowiedni tylko z cywilizacją Majów i słynną datą 21 grudnia 2012, która została blednie rozpropagowana przez media jako koniec świata. Nawiasem mówiąc zabieg ten miał swój określony cel, ale o tym innym razem,gdy będę opisywał metody jakimi posługują się elity aby nie dopuścić do transformacji tego świata. Gdyby twórcy kalendarza Majów żyliby ponownie w obecnych czasach to z pewnością zareagowaliby oburzeniem i smutkiem widząc jak ich praca i starania wykonane dla przyszłych pokoleń rasy ludzkiej zostały zmanipulowane i błędnie pojmowane przez ogół. Wcześniej na tym blogu postarałem się obszernie przybliżyć na czym polega Kalendarz Majański (https://globalneprzebudzenie.wordpress.com/2014/03/20/kalendarz-majow-cz-1/), więc mogę teraz się czasami powtarzać. Niemal każda osoba zapytana o datę 21.12.2012 odpowie hasłem „koniec świata”, w skutek zaprogramowania przez mass media. Cywilizacja Majów miała na myśli zupełnie coś innego. Ich pozostawiony przekaz dotyczy głównie ewolucji ludzkiej świadomości i wpływów jakie wywierają na nią cykle galaktyczne. Owszem coś się kończyło,ale był to pewien etap w rozwoju ludzkości. Ich kalendarz obejmował tylko jedną epokę, którą zwali epoką cienia. Symboliczny jej koniec miał miejsce 21 grudnia ubiegłego roku,ale wraz z nim nie kończył się świat, lecz miało miejsce przejście w następną epoką, określaną epoką światła. Epokę światła scharakteryzowali jako tą, w której człowiekowi przyjdzie żyć w pokoju, dobrobycie i miłości. Cień i światło mają ogromny wymiar symboliczny. Gdy coś znajduje się w cieniu pozostaje niewidoczne. Tylko w takich warunkach może rozwijać się korupcja, niesprawiedliwość, wszelkie zło i zakłamanie. Cały obecny system, który na naszych oczach się właśnie rozpada powstał i trwał dotychczas w tym cieniu. Właśnie kłamstwo jest fundamentem świata w którym żyjemy. Cień symbolizuje także niewiedzę ludzkości. Zagubioną ludzką świadomość, która została odcięta od swojego źródła. Światło reprezentuje  prawdę. Wszystko co jest kłamstwem i zostanie wyłonione na światło, nie ma prawa dalej istnieć. Światło jest też symbolem duchowości, przybliżenie do naszego źródła, Boga. To dlatego Majowie mówili o nadchodzącym duchowym przebudzeniu ludzkości. Właśnie w 2012 roku zgodnie z przepowiednią, nasza wędrująca przez Drogę Mleczną Planeta wejdzie w pas fotonów – przestrzeń emitującą intensywną energię elektromagnetyczną, która przenika nasz układ słoneczny co ok 25 tysięcy lat, za każdym razem zwiastując nową erę. Obserwując wydarzenia na świecie nie idzie nie zgodzić się z tym co mówili. Postępujący kryzys ekonomiczny pokazuje rozpad ekonomii i systemu bankowego, którego mechanizm z premedytacją był zaprojektowany aby zniewalać ludzkość, jednocześnie wzbogacając rodziny kontrolujące banki. Załamanie społeczne wyrażane przez ogólnoświatowe protesty w większości krajów ukazuje postępujące przebudzanie się ludzkości, nie godzącej się na dalsze egzystowanie w takich warunkach. Należy do tego dodać fale wypływających afer z różnych sektorów życia publicznego oraz wydarzenia w Watykanie (bezprecedensowa „rezygnacja” Papieża, pokazująca rozłam i walkę wewnątrz instytucji). O to co ma do powiedzenia na temat obecnych czasów ma Elizabeth Araujo – członkini starszyzny Majów oraz żona przewodniczącego starszyzny Dona Alejandro: “Obecny okres jest niezwykle istotny. Ważne, abyśmy w tym czasie z prędkością światła wkraczali w światło. W przeciwnym razie, coraz wyższe duchowe wibracje mogą zostawić wielu z nas w tyle. I pomyśleć, że w przeciągu ostatnich stu lat prawie całkowicie zatracono świadomość tej wiedzy. My ludzie straciliśmy szacunek dla tak wielu rzeczy, że w tym czasie zmian, kiedy otworzyły się niebiańskie drzwi I boskie istoty nadchodzą z czterech kierunków, aby nam pomóc, jeśli nie zrobimy tego o co nas proszą, cóż….. rezultaty będą smutne. Musimy się przebudzić I pozostać w tym stanie, w obliczu tych ciemnych I zmiennych czasów, w których przyszło nam żyć”.

APOKALIPSA ŚW. JANA

Jak wspominałem wcześniej Majowie nie byli jedynymi, którzy przewidzieli taki rozwój wydarzeń na świecie. Informacją dla katolików jest fakt, że Apokalipsa św. Jana całkowicie pokrywa się ze słowami Majów. Większość z nas błędnie interpretuje słowo apokalipsa jako coś tragicznego, katastroficznego w skutkach, czy wręcz unicestwienie świata. W gruncie rzeczy jest to jednak proroctwo jak najbardziej pozytywne, optymistyczne. Bardzo ważne jest aby zaznaczyć,że słowo „apokalipsa” z języka greckiego oznacza dosłownie „odsłonięcie zasłony”. Osoby studiujące ten tekst wiedzą, że składa się on z dwóch części. Część pierwsza opisuje wizje końca, upadku starego świata wraz z rożnego rodzaju katastrofami, zmianami klimatycznymi w tle, gdzie następuje owe „odsłonięcie kurtyny”, czyli ujawnianie informacji, które podważą, przewrócą do góry nogami fundamenty naszej cywilizacji. Mam tutaj na myśli nie tylko informacje o godzących w ludzkość mechanizmach systemu i różnych formach kontroli które stosowane są wobec nas. Na pewno bardzo ważne będzie przejrzenie na oczy i zrozumienie w jak zgniłym świecie egzystujemy. Jednak moim zdaniem ważniejszą rzeczą jaka wyjdzie na jaw będzie odsłonięcie prawdy o nas samych. Prawda o naszym pochodzeniu, o możliwościach jakie drzemią wewnątrz nas,oraz o naszej korelacji ze wszechświatem i naturalnym połączeniem ze źródłem. Odsłaniająca się kurtyna symbolizuje początek dostępu do naszego prawdziwego potencjału istot boskich,którymi w ostateczności jesteśmy. Największe odkrycia i przełomy w tym temacie dopiero przed nami. W parze z tym nadejdzie również rewolucja technologiczna, której odkrycia znacznie ułatwią życie ludziom. Już teraz mamy doczynienia z pionierskimi pracami w zakresie pozyskiwania wolnej energii, której masowe zastosowanie spowoduje skok cywilizacyjny. Wracając do Apokalipsy św. Jana jak wspominałem wcześniej pierwsza część zawiera wiele sugestii na temat końca obecnego porządku świata. Znajdują się tam fragmenty mówiące o „końcu Wielkiej Nierządnicy” : „Chodź, ukażę ci wyrok na Wielką Nierządnicę, która siedzi nad wielu wodami, z którą nierządu się dopuścili królowie ziemi, a mieszkańcy ziemi się upili winem jej nierządu”, która jak można się domyśleć symbolizuje współczesną ekonomię, politykę. Pokazany jest także „Upadek Wielkiego Babilonu”, symbolizujący panujący obecny system, paradygmaty, nasze wierzenia,przekonania :„A na jej czole wypisane imię – tajemnica: „Wielki Babilon. Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi”. … „A inny anioł, drugi, przyszedł w ślad mówiąc: «Upadł, upadł wielki Babilon, co winem zapalczywości swego nierządu napoił wszystkie narody!” .

3430587-342478-blue-earth-in-space-with-flying-dove
Druga część Apokalipsy zaczyna się od akapitu ” Nowe Jeruzalem” i ukazuje nastanie złotej ery,gdzie panuje pokój i dobrobyt: „I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły „.. „I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły”. Nowe niebo symbolizuje stan naszej świadomości, która wyewoluowała. (Przebudzenie duchowe wspominane przez Cywilizacje Majów) ,a nowa ziemia zmiany zachodzące w strukturach gospodarczo-politycznych na planecie ku poprawie jakości życia. Wyraźnie widać, że jest tutaj mowa dokładnie o tym samym o czym wspominali Majowie – przejściu z jednej epoki w drugą, nastaniu nowej ery ludzkości. Odsłonięcie zasłony jest tym samym co wyłonienie się wiedzy, rzeczy z cienia na światło.

PRZEPOWIEDNIA INDIAN HOPI

Plemię Indian Hopi wierzy,że” ludzkość przeszła przez trzy cykliczne stadia życia od początku swego istnienia. Na zakończenie każdego stadium ludzkie życie poddane było oczyszczeniu przez Wielkiego Ducha z powodu korupcji, chciwości i odchodzeniu od wartości duchowych zawartych w jego naukach.Powrót starszego brata nazywanego w języku Hopi Pahana będzie oznaczał nadejście Dnia Oczyszczenia (Nutungk Talongvaka), w którym to czasie wszelkie zło zostanie zniszczone i nastanie prawdziwa harmonia na Ziemi..Kiedy na niebie pojawi się Niebieska Gwiazda Kachina, rozpocznie się piąty świat. To będzie dzień oczyszczenia. Powrót Niebieskiej Gwiazdy Kachina, która jest także znana jako „Na Ga Sohu”, będzie alarmem dla nas mówiącym nam jak żyć i że nowy świat nadchodzi. Tak się zaczną zmiany. Będą nas palić nasze pragnienia i nasze konflikty, jeśli nie zapamiętamy pierwotnych nauk i nie powrócimy do życia w pokoju. Jest powiedziane, że drogę przez te czasy odnajdziemy tylko w naszych sercach i w ponownym złączeniu się z naszą duchowością. W prostym życiu, w powrocie do życia w zgodzie z naturą i w harmonii ze wszystkim co żyje.

Na ziemiach zamieszkiwanych przez Plemię Hopi stoi głaz, uważany przez nich za święty, zwany “Proroczą Skałą”. Znajduje się na nim narysowana linia czasu przyszłych wydarzeń, która w pewnym miejscu rozdziela się na dwie części. Dolne odgałęzienie symbolizuje ludzi o jednym sercu. Na końcu tej linii znajduje się rysunek mężczyzny trzymającego laskę i kwiat, symbolizujące życie I szczęście. Górne odgałęzienie przedstawia ścieżkę obraną przez ludzi o dwóch sercach. Życie tych ludzi obraca się wokół materializmu I technologii. Linia ta zmniejsza się z czasem, aż w końcu zanika. Zaraz po tym jak linie się rozdzielają , pojawia się jeszcze trzecia linia, łącząca przez pewnie czas dwie pozostałe ze sobą. Jest ona symbolem, krótkiego czasu jaki pozostał ludziom aby mogli świadomie zadecydować, którą drogą chcą podążać

PROROCTWO ORŁA I KONDORA

Wśród rożnych ludów na świecie bardzo popularne jest obecnie starożytne proroctwo orła i kondora. Pomimo niewielkich różnic w samym przekazie, istnieje szereg cech oraz motywów, które się powtarzają. Według starożytnej legendy kiedyś Ameryka Południowa i Ameryka Północna stanowiła całość. Kondor reprezentuje Amerykę Południową, której lud symbolizuję intuicję, serce oraz mistycyzm. Lud Ameryki Północnej, która w przepowiedni przedstawia orzeł, symbolizuję mózg, racjonalny umysł, świat materialny. Zgodnie z proroctwem pod koniec XV wieku ścieżki obu ptaków miały się spotkać i orzeł miał doprowadzić kondora na skraj wyginięcia. Jednak w przeciągu następnych pięciuset lat ma zaistnieć szansa na nową epokę, w której orzeł i kondor znów się spotkają ze sobą, zjednoczą i wzniosą w powietrze. Ziemia ludzi środka (Ameryka Środkowa) ma być miejscem gdzie ludzie zjednoczą się w pokoju. Jak zaznaczają przedstawicieli rożnych plemion, zarówno ludzi orła i kondora nie powinniśmy utożsamiać wyłącznie z mieszkańcami obu Ameryk. Orzeł reprezentuje cały współczesny świat, którego nadzwyczajnie rozbudowany intelekt pozwolił stworzyć technologiczny świat, lecz dokonał tego kosztem serca. Ludzie kondora są rdzennymi mieszkańcami tego świata, którzy rozwinęli bliskie relacje z naturą, głębie mądrości serca, ale zubożeli materialne. Według proroctwa oba ptaki będą siebie potrzebować nawzajem aby doznać uleczenia. Dzisiaj ludzi orła wyzyskują ludzi kondora aby rozwijać swój model świata nastawiony głównie na konsumpcje. Przepowiednia mówi o zjednoczonych narodach, które otwierają swoje serca i ręce aby usunąć ucisk, wyzysk i niesprawiedliwość. Wspomina także o otwartych duchowych oczach, umożliwiających dostrzeżenie prawdy, sensu życia oraz mądrości wyższych wielowymiarowych aspektów.

PROROCTWO INDYJSKIE

. Starożytna święta księga indyjska – Mahabharata opisuje, że ludzkość czeka na nadejście złotego wieku – Satya Yugi. Wg kosmologii hinduistycznej żyjemy obecnie w czasach przejścia z Kali Yuga (określaną jako „wiek kłótni i hipokryzji”) do Satya Yugi. Kali Yuge charakteryzuje panowanie na świecie braku prawdy, świętości, przebaczenia i dobroci. W handlu występuje oszustwo, a uroda ciała i obżarstwo uznane są za najwyższy cel życia. Po Kali Yudze ma nastąpić właśnie Satya Yuga, w której wg Mahabharaty cała społeczność nosi nazwę Hamsa (łabędź), z racji tego, że wszyscy stali się świadomi Boga. Satya Youga opisywana jest jako czas dobrobytu i obfitości, uwolnienia się od chorób. Ludzie stają się z czasem długowieczni, zamiast wychwalania siebie, angażują się w wychwalanie innych. Nie występują osoby pozbawione mądrości oraz będące wrogie w stosunku do innych. Ludzie stają się wolni od smutku, a widok żebrak znika raz na zawsze.

POZOSTAŁE PROROCTWA

Jak widać proroctwa na temat Złotej ery wsród starożytnych cywilizacji, występują powszechnie. Inkowie uważali, że „koniec świata” będzie po prostu początkiem nowego ładu, w którym ludzie zaczną sobie cenić pokój, życie w zgodzie z naturą i zjednoczą się w uniwersalnej wierze. Aborygeni, rdzenni mieszkańcy Australii uważają, że najważniejsze jest, by ludzkość żyła w zgodzie z naturą i potrafiła ją szanować. Jeśli tego zabraknie, przyroda przetrwa, ale ludzkość spotka dotkliwa kara. Zdaniem Aborygenów życie może być piękne, a nasz świat wieczny – wszystko zależy tylko od nas i naszego postępowania. Proroctwa o nieuniknionym końcu obecnego porządku świata odnaleźć można również u Indian Nawaho.Wierzą oni z kolei, że zmierzamy do kresu obecnej cywilizacji, jednak jest to dobra wiadomość. Po odrodzeniu zastaniemy bowiem świat pełen miłości, jedności i radości, w którym nie będzie podziałów religijnych czy rasowych, a wszyscy będą sobie równi. Starożytna chińska książka z siódmego wieku „Tu bei tu”. Składa się z 60 wierszy. 55 wierszy zawierające proroctwa już się wypełniło. Oto co mówią w skrócie wiersze 57-60: „Nastanie pokój i wszyscy staną się braćmi. Cały świat się raduje z powodu człowieka, który idzie za wolą Boga i stwarza coraz lepsze warunki na świecie”. Proroctwa mędrców Szambali, mitycznego miasta położonego w północnym Tybecie, mówią, że „Nowa Era zacznie się wśród grzmotów i błyskawic”. Na scianach Wielkiej Piramidy w Egipcie znajduje się tekst mówiący o tym,że ma zostać zbudowany nowy świat wraz z narodzinami nowego człowieka. W tych wydarzeniach ważną rolę odegra Wielka Piramida,która wskarze kierunek dla całej ludzkości oraz,że ludziom uda się odczytać przesłanie zawarte w niej. Warto też dodać,że o tym samym wspominał słynny nieżyjący już amerykański „śpiący prorok” Edgar Cayce, który mówił, że piramida zawiera informacje, które poprowadzą ludzi w nowe czasy oraz, że w odpowiednim momencie zostaną one odkryte.

picture 62

System bankowy cz.3

„Bankierzy są właścicielami Ziemi. Odbierz im to wszystko, ale pozostaw im moc kreowania pieniędzy, a jednym pociągnięciem pióra stworzą wystarczającą ilość depozytów, aby kupić ją ponownie. Jeśli jednak posiądziesz moc kreowania pieniędzy z dala od nich, wszystkie wielkie fortuny, takie jak moja znikną. Ale jeśli chcesz pozostać niewolnikiem bankierów i opłacać koszty swojego niewolnictwa, pozwól im nadal kreować walutę narodową.

Josiah Stamp, Gubernator Banku Anglii, na Texas University, 1924.

Chase-Bank-Court-Street

Od zawsze przypuszczałem, że możliwe jest istnienie takiego systemu finansowego, który dba o wszystkich obywateli. Jestem osobą, która nie tyle, że wierzy, ale jest pewna, że istnieje życie na innych planetach. Nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, że wysoko rozwinięte cywilizacje nie posługują się pieniędzmi. Zasadniczo w ewolucji świadomości społeczeństwa nadchodzi taki moment, w którym dobrowolnie rezygnuje się z wykorzystywania pieniędzy, uświadamiając sobie, że są one po prostu zbyteczne. Cywilizacja taka potrafi zaspokoić każdą potrzebę materialną swojego obywatela, a także jest zdolna zagwarantować mu wszelkie narzędzia potrzebne do rozwoju w kierunku przez niego obranym. Wiem, że dla nas – ludzi wychowanych w systemie, w którym trwa nieustanny wyścig o pieniądz, który zamiast służyć to zniewala, wizja wyżej opisanej cywilizacji wydaje się być czystą utopią, czymś zbyt pięknym, żeby mogło istnieć. Jesteśmy tak zatraceni w codziennej pogoni za pieniądzem, że trudno nam przyjąć istnienie innej wersji rzeczywistości za możliwą. W zasadzie to nie mamy nawet czasu na rozmyślanie o tym. W głębi serca jestem o tym święcie przekonany, że właśnie taki zbalansowany, samowystarczalny, służący wszystkim system ekonomiczny i gospodarczy jest czymś naturalnym, czymś do czego należy dążyć, a nasza niezdolność do uznania tego za coś co może być jak najbardziej realne, wynika wyłącznie z naszego ograniczenia oraz z nałożonego nam oprogramowania, pozwalającego nam widzieć pieniądz, jak i również samo życie wyłącznie w wąski, mechaniczny, ściśle ukierunkowany sposób. Dzisiaj wierzę jeszcze mocniej w taką rzeczywistość, ponieważ żyjemy w czasach, w których postęp technologiczny, jeśli zostanie dobrze wykorzystany, pozwoli nam na dużo wydajniejsze i łatwiejsze życie. W międzyczasie narodziły się alternatywne systemy ekonomiczne, które naprawdę mogą doprowadzić do cywilizacyjnej zmiany na naszej planecie. Póki co nie są one przedstawiane w mediach, z oczywistego powodu, że stanowią one zagrożenie dla obecnego pasożytniczego systemu. Jednak na całym świecie przechodzą one pomyślne eksperymenty i testy w małych obszarach lokalnych. W przyszłości będę chciał je tutaj intensywnie promować i przybliżać.

Mając w głowie taką piękna wizję świata kilka lat temu zacząłem zastanawiać się dlaczego życie na naszej Planecie wygląda zupełnie odwrotnie? Dlaczego zarządzanie pieniędzmi jest ukierunkowane na generowanie ogólnego niedostatku, pomimo tego, że instytucje posiadają prawo do kreacji, drukowania pieniądza? On sam w sobie stał się przyczyną regresu społeczeństwa, zamiast gwarantować nieustanny rozwój. Wszędzie gdzie się nie obejrzymy widzimy jego niedobór, co przekłada się bezpośrednio na kondycję ludzkiej psychiki. Firm nie stać aby płacić więcej pracownikom. Zamykane są z powodu zadłużenia publiczne instytucje takiej jak szpitale, szkoły. Z każdego podatnika ściągany jest haracz, pod sprytną nazwą „obsługa długu publicznego”. Długu wobec kogo? Ceny w sklepach są na tyle wysokie, że ludzi nie stać, bądź stać jedynie na zakupy podstawowych produktów. Różne objawy niedoboru pieniądza można wymieniać w nieskończoność, ponieważ działa tutaj mechanizm sprzężenia zwrotnego, który za każdym razem ostatecznie trafi w człowieka. Niedostatek pieniędzy zawsze będzie przyczyną występowania wśród ludzi rywalizacji, konkurencji, które w gruncie rzeczy tylko wzmacniają poczucie naszego wzajemnego odseparowanie, generując przy okazji wiele negatywnych cech takich jak m.in zawiść, chciwość. Także duża ilość przestępstw ma swoje podłoże ekonomiczne. W głowie przestępcy nie narodziłoby się wiele ze złych intencji, gdyby miał zagwarantowane wszystko co jest mu potrzebne do życia. Wreszcie ilu zwykłych ludzi ciągła walka o pieniądz wyniszczyła od środka, nie pozwalając w pełni rozwinąć własny potencjał, czy zrealizować marzenia?
Pieniądz sam w sobie nie jest czymś złym, jest całkowicie neutralny. Jak wszystko co istnieje może zostać wykorzystany w dobry albo zły sposób. W przypadku naszej Planety ewidentnie widać, że stał się chorobą, rakiem, zżerającym nas ludzi od środka. Sam system finansowy można porównać do krwiobiegu gospodarki,który gdyby był zarządzany właściwie posłużyłby całemu światu, tak jak krew służy każdemu z nas. Jednak w rzeczywistości jest ona z nas wysysana, przez co nie da się oprzeć wrażeniu, że świat dziś umiera.

MECHANIZMY SYSTEMU BANKOWEGO

Kilka lat temu intensywnie zacząłem badać jak wygląda zarządzanie funduszami na Ziemi. Wcześniej naiwnie przypuszczałem, że to instytucje rządowe w każdym Państwie są odpowiedzialne za emitowanie pieniędzy oraz decydowanie jaka ich ilość powinna znaleźć się w obiegu. Jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłem jak rzeczy mają się naprawdę. Niemal każde państwo na świecie zostaje zaopatrzone w pieniądze przez bank centralny. Co najważniejsze bank ten pożyczając dla rządu pieniądze,domaga się zwrotu pożyczonej kwoty plus wygenerowanych od niej odsetek. Dlatego to nie rząd, a bank centralny jest instytucją produkującą walutę dla całego narodu, kontrolując wysokość oprocentowania oraz wysokość podaży pieniądza. Banki te są całkowicie prywatne, zarządzane przez grupę prywatnych bankierów, nie dbających o dobro interesu narodowego. Ważne jest aby zrozumieć, że bank tworzy jedynie kwotę pieniędzy, którą pożycza, nie wytwarza zaś pieniędzy, które później państwo musi zwrócić jako odsetki. Prowadzi to do tego, że rząd będzie zmuszony wydrzeć od swoich obywateli pieniądze aby spłacić wobec banku całe zadłużenie wraz z odsetkami. Istota struktury takiego systemu może jedynie prowadzić do narastającego z każdym rokiem zadłużenia obywateli wobec banków. Jasno widać mechanizm który zniewala cały świat.

BANK –> RZĄD –> OBYWATELE

FollowTheMoney-Bank-Pyramid

Współczesne niewolnictwo polega na tym, że banki, które doszły do takiego poziomu władzy, że posiadają monopol na wytwarzanie pieniędzy, wykorzystują rząd jako instytucję pośredniczącą aby zubożać całe społeczeństwo. Rząd aby wywiązać się ze zobowiązań wobec banków, zmuszony jest nakładać na pracujących ciężko obywateli coraz to większe podatki aby pokryć narastający wykładniczo dług. W rzeczywistości wygląda to tak, że miliony ludzi muszą pracować coraz ciężej, tylko po to aby będące na szczycie tego mechanizmu banki mogły się bogacić, teoretycznie nic nie robiąc. Jak już wspominałem, kluczowe jest zrozumienie, że pieniądze, które mają pokryć odsetki nigdy nie zostały wyprodukowane, przez co trzeba je zabrać z będących już wcześniej w obiegu pieniędzy, co z czasem powoduje wzrastający niedobór pieniądza. Działający od lat taki mechanizm doprowadził do tego, że dzisiaj prawie wszystkie państwa na świecie są zadłużone na takie kwoty, które matematycznie są już niemożliwe do spłacenia. Jeżeli ktoś to naprawdę zrozumie, zda sobie sprawę w jakim iluzorycznym i kruchym świecie naprawdę żyjemy. Dotyczy to także Polski, chociaż zegar narodowego długu publicznego w Warszawie prawdopodobnie pokazuje o wiele zaniżoną kwotę. Dług publiczny jest po prostu wielkim rabunkiem pracy społecznej. Aby unaocznić jak duża część z pieniędzy publicznych idzie na pokrycie wirtualnego długu, posłużę się przykładem Kanady. W 1992 roku jednostka kontroli finansów obliczyła ile będzie wynosił dług publiczny Kanady za 125 lat. Dług ten ma wynieść 423 miliardy dolarów kanadyjskich. Co najśmieszniejsze 91% tej kwoty, którą będą w przyszłości musieli spłacić obywatele, zostanie przeznaczone na spłatę zadłużenia wobec bankierów, a tylko pozostałe 9% spożytkowane zostanie na potrzeby społeczne takie jak oświata czy zdrowie. Sytuacja ta również dotyczy większości krajów w Europie. Teraz inny przykład z Kanady. Wybudowany w 1986 roku w Montrealu stadion olimpijski kosztował około 1,4 miliarda dolarów. 900 milionów z tej kwoty stanowiły odsetki od długu, który Kanadyjczycy musieli spłacać przez 30 lat.

Wreszcie dochodzimy do samego sedna systemu, którym jest fakt, że KAŻDY nowo powstały pieniądz jest na starcie obciążony długiem. Zarówno jeśli bank pożycza gotówkę rządowi lub prywatnemu klientowi zawsze domaga się zwrotu kwoty powiększonej o ustalony procent odsetek. Teraz chciałbym opisać jak to wygląda w praktyce, gdy zwykły klient przychodzi do banku po pożyczkę. Jeżeli dla przykładu przychodzisz do banku pożyczyć 1000zł, bank po prostu wpisuje Ci na konto 1000zł. Nie drukuje tych pieniędzy, nie pokrywają ich żadnymi szlachetnymi metalami czy kamieniami. Po prostu tworzą je z powietrza. Od tej pory jesteś zobowiązany płacić odsetki od pieniędzy, które tak naprawdę nigdy nie istniały. Banki dzięki ustanowionemu przez nich międzynarodowemu prawu mogą pożyczać dziewięciokrotnie więcej pieniędzy niż faktycznie posiadają w swoich depozytach. Bank zmusza Ciebie abyś teraz szedł i wyszarpał pieniądze na spłatę odsetek z obiegu, ponieważ sam ich nigdy nie stworzył. Wysuwa to jeden kluczowy wniosek, że na świecie istnieje mniej pieniędzy będących w obiegu, niż tych które są faktycznie na kontach. Inaczej mówiąc, zawsze będzie tak, że SUMA OGÓLNEGO DŁUGU DO SPŁACENIA WIELOKROTNIE PRZEKRACZA WARTOŚĆ REALNEGO PIENIĄDZA BĘDĄCEGO W OBIEGU.

PODSUMOWANIE

Cywilizacja dyktatury pieniądza, w której wszyscy żyjemy posługuje się kilkoma mechanizmami aby nas zniewalać:
1. Tworzenie pieniędzy przez prywatne osoby (banki) – prawo kreacji pieniądza
2. Mechanizm zadłużania – każdy pieniądz jest tworzony z powietrza i wprowadzany w obieg jako dług.
3. Lichwa – procent składany. Aby spłacić odsetki trzeba pójść do banku pożyczyć kolejne pieniądze, bądź zwyczajnie wyrwać je społeczeństwu.

Jakkolwiek banki nie są nam pięknie przedstawiane w reklamach, to uważam, że aby poprawnie ocenić ich działanie powinniśmy kierować się ponadczasowymi słowami Jezusa „Po owocach ich poznacie..”. Cały świat napędza niewolniczy system sztucznego pieniądza, którego główne mechanizmy jasno pokazują nam, że za całą tą piękną otoczką stoi grupa ludzi, która ma negatywne intencje wobec całej populacji, wytwarzając poprzez swoją działalnością ogrom cierpienia na Planecie.
Jako ludzkość znaleźliśmy się w takim punkcie w czasie, w którym musimy dokonać świadomego wyboru. Stoimy przed dylematem natury czysto etycznej. Tylko od nas zależy jak będzie wyglądała przyszłość naszych dzieci. Z jednej strony dalej możemy być prowadzeni jak stado owiec, obdzierani z naszych praw i przywileju do bezpieczeństwa ekonomicznego. Przymykając oczy i pozwalając aby zło dalej nami rządziło. Zachowując przy tym zakodowaną w nas mentalność ofiar, manifestującą się m.in poprzez stwierdzenia typu „a co ja mogę sam zrobić”.
Z drugiej strony możemy wziąć odpowiedzialność za przyszłość gatunku ludzkiego. Zdając sobie sprawę, że to my – 7 miliardów ludzi jesteśmy tymi, którzy podtrzymują ten destrukcyjny system. System ten funkcjonuje jedynie dlatego, że sami na to przyzwalamy, poprzez naszą codzienną postawę. Niewidoczna forma współczesnego niewolnictwa będzie trwać dopóki jej nie przejrzymy i się nie postawimy. Mała grupą ludzi posiadających monopol na pieniądz na tej Planecie, jest niczym w porównaniu z tak potężną grupą nas wszystkich. Aby się wyzwolić z tego systemu pierwszą rzeczą jaką należy zrobić jest zaaplikowanie informacji w świadomości zbiorowej ludzkości, na temat tego jak szkodliwy i obrócony przeciwko nam jest ten system. Kolejnym krokiem jest uświadomienie sobie, że możliwe jest istnienie innego, pro-ludzkiego systemu, który zapewni wszystkim dobrobyt ekonomiczny. Jeżeli większość ludzi na planecie dokona tego, przez co na poziomie mentalnym wydostanie się z obecnego systemu to mając na uwadze potęgę siły intencji oraz moc kreacji naszych umysłów, uczynimy ważny krok na ukierunkowanie rzeczywistości tak aby zmierzała w przyszłość, która będzie dla nas wszystkich korzystna. Taka szansa pojawiła się przed nami po raz pierwszy, ponieważ internet umożliwił swobodny przepływ informacji, przez co obecnie we wszystkich zakątkach świata istnieje ogromna grupa ludzi, która wykonuje wielką pracę na rzecz uświadomienie populacji. Osobiście jestem absolutnie przekonany, że znajdujemy się w przededniu planetarnego wyzwolenia z zniewalającego nas systemu bankowego, a wkrótce usłyszymy informacje o upadających najpotężniejszych bankach.

nesara